W pierwszym półroczu 2009 r. na drogach Rosji zginęło ponad 10 tys. osób, a 106 tys. dalszych zostało rannych - ujawnił na konferencji prasowej w Moskwie minister spraw wewnętrznych Raszyd Nurgaliew. Agencja ITAR-TASS przytacza inne dane świadczące, że rosyjskie drogi należą do najbardziej niebezpiecznych w Europie. W najgorszym dla Federacji Rosyjskiej 2006 roku w wypadkach drogowych zginęło ponad 35 tys. osób, a ponad 180 tys. zostało rannych (dla porównania krwawa dziewięcioletnia interwencja zbrojna ZSRR w Afganistanie pochłonęła życie nieco ponad 15 tys. żołnierzy Armii Radzieckiej, a 35 tys. zostało rannych). Prezydent Dmitrij Miedwiediew podczas rutynowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa powiedział: “Sytuację w Rosji można porównać do tego dzieje się na drogach krajów zacofanych” - stwierdził prezydent Miedwiediew. Skrytykował on przy tym zarówno stan dróg, jak i umiejętności kierowców. Wezwał też do energiczniejszych działań organy państwa, a zwłaszcza milicję. Uczestniczący w konferencji szef inspekcji bezpieczeństwa transportu drogowego Wiktor Kirjanow wskazał na jedną z przyczyn dużej liczby wypadków. Jest nią nietrzeźwość, którą w tym półroczu stwierdzono u 250 tys. kontrolowanych kierowców. Pijani kierowcy spowodowali już w tym roku 4.700 spośród 84 tys. wypadków; zginęło w nich 715 osób, a ponad 7 tysięcy odniosło rany.