Pijany traktorzysta wyciągał z pola samochód. Użył do tego metalowej liny. Naprężona lina przegradzała całą szerokość jezdni. - Rolnik przyczepił jeden koniec liny do ciągnika, a drugi do samochodu, który stał na polu - mówi nadkom. Anna Kos, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Braniewie. - Traktorzysta ruszył, a naprężona i nieoznakowana lina zagradzała drogę. Nie zauważył jej kierowca Skody Fabii, mieszkaniec Elbląga. Kierujący wbił się w linę z takim impetem, że aż ją zerwał. Na szczęście przeszkoda była nisko i uszkodziła tylko podwozie i lusterka. Traktorzysta, 46-letni Władysław K. uciekł ciągnikiem z miejsca kolizji. Złapali go policjanci z Wilcząt. Mężczyzna miał pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu.