Przegląd prasy

O wyższości płci za kierownicą

4 lutego 2008

Mężczyźni przewyższają kobiety w technice jazdy - uważa szef Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie. Lepiej jeżdżą kobiety czy mężczyźni? - Wolałbym się nie wypowiadać, żeby nie wywoływać burzy - Jarosław Grochowski, naczelnik sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, jest ostrożny w sądach na temat wyższości którejś z płci za kierownicą samochodu. Temat został wywołany przez internautów. Pretekstem były teksty o wypadkach z udziałem kobiet. Wątpliwości nie ma za to Czesław Swaryczewski, długoletni instruktor nauki jazdy i prezes Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Właścicieli Ośrodków Szkolenia Kierowców. - Jestem absolutnie za kobietami, do których mam ogromny szacunek - zapewnia. - Jeśli chodzi o umiejętności, to są one porównywalne, ale kobiety są odporniejsze psychicznie. Jeśli mężczyzna obrzuca inwektywami "elkę", którą jadę z kursantem, raz w tygodniu, to kobieta robi to raz na kwartał albo raz na pół roku. Zresztą wszelkie buractwo czy "fucki" to domena mężczyzn. Zdaniem naczelnika Grochowskiego kobiety jeżdżą ostrożniej i spokojniej. To wniosek wypływający z jego własnych obserwacji. - Faceci preferują agresywną jazdę, chociaż niedawno sam namierzyłem panią, która jechała jak na rajdzie samochodowym - mówi Jarosław Grochowski. - Ze statystyk wychodzi, że więcej zdarzeń drogowych powodują mężczyźni, bo jednak kierowców mężczyzn jest więcej. Panie są sprawcami mniej poważnych wypadków. Andrzej Szóstek, dyrektor WORD w Olsztynie zwraca uwagę na uwarunkowania genetyczne płci. - Kobiety jeżdżą bezpieczniej, bo są genetycznie zakodowane na ochronę życia - mówi. - Z kolei mężczyźni z powodów płciowych przewyższają kobiety w technice jazdy, ale nie w zachowaniach na drodze. Zdawalność egzaminów na prawo jazdy ze względu na płeć jest bardzo różna. Magdalena Łastówka z Olsztyna, która jako przedstawicielka handlowa pokonuje codziennie autem około 300 km, ma wyrobione zdanie na temat wyższości płci. - Jest remis, pół na pół - przekonuje. - Kobiety bardziej uważają, są rozważniejsze, a mężczyźni jeżdżą instynktownie. Chociaż w krytycznych sytuacjach to płeć brzydka zachowuje się lepiej. Kobiety panikują. Chociaż ja zauważam w sobie chyba więcej cech męskich - śmieje się Magdalena Łastówka. Andrzej Worgul, który od 23 lat jeździ tirem, mówi, że płeć nie ma zbyt dużego wpływu na to, kto jakim jest kierowcą. - Jeśli ktoś ma pod włosami coś myślącego, to będzie dobrym kierowcą bez względu na płeć - uważa Worgul.