
(Fot.: PD@N 356-8)
W Warszawie od ponad dwóch lat trwa walka o podziemny automatyczny parkingy w zatłoczonych okolicach ul. Sienkiewicza. W podziemnym parkingu z boksami auta do nich dostają się na specjalnych platformach. - Na powierzchni parkingu powstanie skwer - planuje wiceburmistrz Śródmieścia Marcin Rzońca. - Liczymy też na to, że zmniejszy się liczba parkujących samochodów na powierzchni, dzięki czemu będzie mniej spalin i mniej hałasu. Zautomatyzowane parkowanie pozwala na to, by pojazdy upakować ciasno. Miejsca postojowe mają minimalną wysokość i powierzchnię. Na parkingu nie ma ludzi, silniki nie pracują. Sercem parkingu jest skomplikowany układ mechaniczny, który zamiast kierowcy "kieruje" autem. Wystarczy wjechać samochodem na ruchomą paletę, do specjalnego stanowiska na powierzchni. Samochód zjeżdża windą na dół i jak na tacy jest transportowany przenośnikiem w poziomie. Trafia razem z paletą na wolne miejsce. Zanim auto zjedzie w dół, będzie sprawdzone, czy jest puste, i zmierzone, by dopasować gabaryty do wolnego miejsca. Kierowca dostaje kartę magnetyczną. Przed odjazdem zapłaci za postój i wsiądzie do auta w tym samym boksie, w którym je zostawił. - Nasz pomysł to taki regał do składowania samochodów - tłumaczył "Gazecie" w 2008 r. Wojciech Stankiewicz ze spółki Firmach, która przyniosła do urzędu dzielnicy własną koncepcję Autoparku. Dzielnica ją kupiła. Ile będzie kosztować bilet parkingowy? - Nie może być droższy niż ten z parkomatu - mówi Marcin Rzońca. - Według naszych obliczeń inwestycja zwróci się w 20 lat. To nie tylko zyski z parkowania. Wyobrażam sobie reklamę na kiosku, w którym będzie obsługa parkingu, czy poziom wydzielony pod miejsca wykupione za abonamentem. Mam nadzieję, że chętni się znajdą. Gotowa jest już decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu pod parking. Po uzyskaniu zgody mieszkańców, teraz kolejny etap – przekonanie radnych i wyłonienie inwestora. - Pesymistycznie podchodząc do sprawy, myślę, że przetarg będzie ogłoszony wiosną przyszłego roku - ocenia Rzońca. Inwestor na własny koszt wykona projekt oraz zbuduje parking, będzie nim zarządzał i go utrzymywał. W zamian będzie mógł czerpać z niego zyski nawet przez 30 lat. Dziś na pl. Młynarskiego może zaparkować ok. 50 samochodów. W podziemiach ma się zmieścić pięć razy więcej.

(Fot.: PD@N 356-13) ^ Zobaczcie gdzie parkują mieszkańcy Budapesztu - http://www.woehr.de/en/projekte/budapest_m730/index.htm