Przegląd prasy

Policja chce skorzystać z egzaminacyjnych kamer

27 października 2008

“Gazeta Wyborcza Olsztyn”: Olsztyńska policja chce skorzystać z kamer zamontowanych w samochodach, w których przeprowadzane są egzaminy na prawo jazdy. Miałyby pomóc policjantom w ściganiu piratów drogowych. Kamera zamontowana jest tak, żeby było widać osobę zdającą egzamin, egzaminatora oraz to, co dzieje się przed przednią szybą auta. Rejestrowany jest też dźwięk. Po egzaminie każde nagranie jest przechowywane na dysku twardym przez dwa tygodnie, w razie gdyby pojawiły się jakiekolwiek wątpliwości co do jego wyniku. Wszystkie polskie ośrodki egzaminujące kierowców musiały zacząć rejestrować egzaminy ponad dwa lata temu. Montowanie kamer miało przede wszystkim zapobiegać ewentualnej korupcji. Ale coraz częściej można się przekonać, że nagrania mogą służyć także drogówce. - Rejestrujemy wszystko, co dzieje się na drodze podczas egzaminu, jeżeli takie nagranie mogłoby się przydać policji, to oczywiście je przekażemy - deklaruje Stanisław Szatkowski, wicedyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie. Dzięki egzaminacyjnym kamerom, ułatwioną pracę mieli już policjanci z Białej Podlaskiej, Lublina, Krakowa i Płocka. O zacieśnieniu współpracy z ośrodkiem egzaminacyjnym myśli też policja w Elblągu - pomysł narodził się w kwietniu, później zaczęły się rozmowy z elbląskim Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego. Już niedługo ma zostać podpisana umowa o współpracy i elbląscy policjanci zaczną regularnie przeglądać nagrania z egzaminów właśnie pod kątem wykrywania sprawców wykroczeń na ulicach. Olsztyńska policja też z chęcią przyjmie nagrania zrobione przez "elki". - Egzaminatorzy to fachowcy, którzy podczas jazdy mogą widzieć fakt popełnienia wykroczenia przez innego kierowcę - mówi Anna Siwek, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Komendy Policji w Olsztynie. - Dlatego jeśli zobaczą wykroczenie, chcielibyśmy być o tym poinformowani, a nagranie może być dobrym materiałem dowodowym. Niebawem zastępca komendanta miejskiego policji w Olsztynie spotka się z szefem WORD-u, żeby ustalić szczegóły współpracy. Co olsztyńscy kierowcy sądzą o dodatkowym monitoringu? - Sam pomysł przekazywania nagrań jest dobry, bo może pomóc wykryć sprawców wykroczenia, a to poprawia bezpieczeństwo - twierdzi pan Jarosław, olsztyński taksówkarz. Podobnego zdania jest pani Agnieszka Kacprzyk, która od niedawna porusza się po mieście swoim pierwszym własnym samochodem. - Jestem zdecydowanie za - mówi. - Na początku tego roku mój znajomy miał wypadek. Nie miał świadków, więc dopiero po kilku miesiącach udało się ustalić, że zawinił ktoś inny. Gdyby było nagranie, sprawa zakończyłaby się dużo szybciej. Po Olsztynie jeździ 20 "elek" wyposażonych w kamery. Codziennie od poniedziałku do soboty odbywa się około 200 egzaminów.