Przegląd prasy

„Polityka” o tym jak Polacy próbują jeździć taniej

26 maja 2011

08cc9d20468271293561ada9932771608b1e8cfc

(Fot.: 389-7)

 

Gaz LPG, CNG, prąd, wodór? A może rosyjska benzyna albo olej z Biedronki? Polscy kierowcy intensywnie myślą, jak obniżyć rachunki za paliwo – nawiązuje do tematyki oszczędnej jazdy tygodnik “Polityka”.

Przemyt paliwa: Gazeta informuje o takich praktykach jak: przemycanie paliwa z Federacji Rosyjskiej w autach specjalnej konstrukcji (konstrukcja powiększająca pojemność zbiornika paliwa). Zysk jest na tyle duży, żeby rozsądek schować do kieszeni. W Rosji za litr benzyny płaci się mniej niż 30 rubli (ok. 3 zł), u nas trzeba wydać przynajmniej 5,20 zł. hurtownikowi. Na ścianie wschodniej, wzdłuż granicy z Rosją, Białorusią i Ukrainą, kto może, zaopatruje się w paliwo u sąsiadów. Zwłaszcza ci, którzy prowadzą firmy transportowe.

Autogaz: Kolejny sposób na oszczędności paliwowe to autogaz. Ten rodzaj paliwa ma w Polsce od dawna grono zagorzałych zwolenników. Liczbę samochodów korzystających z tego paliwa szacuje się na 2,5 mln, zaś autogaz stanowi ok. 15 proc. ogólnej konsumpcji paliw. Mamy pod tym względem trzecie miejsce na świecie. Ceny benzyny i oleju napędowego rosną, zaś autogaz po podwyżkach, jakie miały miejsce na początku roku, powinien nawet stopniowo tanieć. Jego atrakcyjność cenowa będzie więc większa - zapewnia Sylwia Popławska z Koalicji na rzecz Autogazu. Firmy zajmujące się instalacją układów LPG w samochodach przeżywają oblężenie. Redakcja “Polityki” analizuje, opłacalność inwestycji przystosowania pojazdu do zasilania LPG i podsumowuje - po roku instalacja powinna się zwrócić.

Sprężony gaz ziemny: Jeszcze atrakcyjniej, na pierwszy rzut oka, wygląda CNG, czyli sprężony gaz ziemny. Cena 2,60 zł/m sześc. (to odpowiednik paliwowego litra). Gaz jest bardziej wydajny niż benzyna, więc zapewne to najtańsza legalna paliwowa alternatywa. Na dodatek gaz ziemny jest paliwem przyjaznym dla środowiska. Dlatego w wielu krajach jest promowany przez państwo.

Energia elektryczna: Wyjątkowo tanim paliwem jest energia elektryczna. Dziś właściwie darmowym. W Warszawie można znaleźć kilkanaście ulicznych punktów ładowania samochodów elektrycznych. Za ładowanie nic się nie płaci. Trzeba tylko mieć samochód elektryczny, a takich jest w Polsce kilkadziesiąt. Dlatego firma RWE nie ryzykowała wiele, stawiając uliczne słupki do ładowania akumulatorów.

Redakcja opisuje czasy paliwowej biedy lat 80., kiedy trwały poszukiwania cudownych urządzeń, które pozwoliłyby jeździć “na kropelce”. Do historii przeszła turbinka Kowalskiego, urządzenie wymyślone przez pewnego rzemieślnika z Torunia. Wśród rozmaitych cudownych urządzeń mamy i takie, które reklamowane są zapewnieniem, że samochód będzie jeździł na... wodę. Zachęcamy do lektury artykułu “Polityki”.