Przegląd prasy

Pomóż policji, rób zdjęcia piratom drogowym

19 lipca 2007

Ludzie coraz chętniej korzystają z telefonów komórkowych, by powiadomić policję o kierowcy, który na trasie nie przestrzega przepisów, stwarza zagrożenie dla innych lub budzi podejrzenia, że jest pod wpływem alkoholu. I bardzo dobrze. Takie sygnały są dla nas bardzo cenne, pozwalają na szybką interwencję i na pewno przynajmniej trochę wpływają na większe bezpieczeństwo na drodze - podkreśla Jarosław Kopciara, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Użytkownicy dróg nie ograniczają się tylko do telefonów. Na policję trafiają zdjęcia wykroczeń, jakich dopuszczają się niektórzy kierowcy. - Jest to możliwe dzięki coraz powszechniejszym komórkom z aparatem fotograficznym. Łatwo zrobić szybkie zdjęcie, gdy jadący na tej samej trasie kierowca łamie przepisy, potem ich autorzy przesyłają je lub przynoszą do nas - mówi naczelnik drogówki. Policja ma prawo zrobić z nich użytek. Takie fotografie pozwalają na pociągnięcie do odpowiedzialności sprawcy wykroczenia. Zgodnie z przepisami, jeżeli postępowanie w takiej sprawie zakończy się w ciągu dwóch tygodni, kierowca może zapłacić mandat, jeżeli wyjaśnianie trwa dłużej, sprawa trafia do sądu. - Sądy w przeważającej liczbie spraw uwzględniają takie dowody. Ważne, by na zdjęciu było wyraźnie widoczne wykroczenie oraz numery rejestracyjne pojazdu - tłumaczy Kopciara. Jeszcze lepiej, gdy zapis takiego wykroczenia zrobi się aparatem fotograficznym, w którym na zdjęciu wyświetla się data i godzina zdarzenia. - Wtedy niepotrzebne jest nawet składanie zeznań przez świadka, prowadzimy swoją procedurę - podkreśla szef miejskiej drogówki. 

Słowa kluczowe piraci drogowi policja