Przegląd prasy

Przesiadają się z samochodów na skutery

26 maja 2007

Warszawiacy coraz chętniej przesiadają się z samochodów na skutery. To nowy styl bycia czy po prostu sposób na korki? – pyta “Echo Miasta”. Poważni biznesmeni ubrani w eleganckie garnitury czy wyluzowani studenci w sportowych ciuchach, kobiety, mężczyźni, młodzi i starzy – na skuterach w Warszawie jeżdżą niemal wszyscy! Czasem obserwując stołeczne ulice można poczuć się jak na Włoskiej Riwierze, gdzie “bzyczek”, to niemal podstawowy środek komunikacji. – Nic dziwnego, że połknęliśmy tego bakcyla. Skuter to najlepszy sposób na przemieszczanie się po mieście i świetna frajda – mówi Paweł Bomert, muzyk i szczęśliwy właściciel vespy i lambretty LD 150. – Od dziecka uwielbiam skutery, odkąd zobaczyłem jeden w filmie “Nie lubię poniedziałków”. Moja lambretta jest w stanie agonalnym, ale zbieram pieniądze, by przywrócić ją do życia. Wielu użytkowników kupuje jednoślady jednak nie po to by delektować się wrażeniami z jazdy, lecz aby poradzić sobie z korkami i zdążyć na czas do pracy. – Im bliżej Euro 2012 tym więcej remontów, rozkopów. Ja wolę przesiąść się z samochodu czy autobusu na taki środek lokomocji, który sobie z tymi utrudnieniami poradzi. Skuter jest do tego idealny – twierdzi Marek Kasprzyk, właściciel matriksa. Rosnące zainteresowanie skuterami potwierdza Mariusz Wypijewski, właściciel sklepu “Speed-comp”. – Odnotowujemy coraz większą sprzedaż skuterów. Największą popularnością cieszą się skutery o pojemności silnika do 50 centymetrów, bo wówczas posiadanie takiej maszyny nie wymaga dodatkowego prawa jazdy na motocykl. – W ubiegłym roku klienci kupili od nas 89 maszyn, a w tym liczba ta powinna wzrosnąć do ok. 120 – mówi Michał Matla, właściciel małego sklepu ze skuterami w centrum.

Słowa kluczowe korki skutery Warszawa