
(Fot.: PD@N 321-30) ^ W Polsce, co roku płonie średnio 60 autobusów komunikacji miejskiej. Coraz częściej słychać o pożarach w autobusach komunikacji miejskiej. W niektórych miastach mówi się o nich “rydwany ognia”. Nikt nie pokusił się jeszcze o sporządzenie ponurych statystyk, nie czuje się psychozy strachu, ale widać wyraźnie, że liczba pożarów w autobusach wzrasta.

(Fot.: PD@N 321-31) ^ Zdaniem Jerzego Kownackiego z ITS Zakład Homologacji i Badań Pojazdów nowe pojazdy "raczej się nie palą". - Palą się te, które mają za sobą jakąś historię i często doszło do jakichś zaniedbań.
Stare wysłużone autobusy okazują się być bardziej bezpieczne, aniżeli nowe modele, które o wiele częściej stają w płomieniach. Przebieg zdarzeń wygląda na ogół podobnie. Najpierw z komory silnika wydobywa się gęstniejący dym, potem pojawiają się języki ognia, który wdziera się szybko do wnętrza pojazdu - tam gdzie są pasażerowie. Przyczyny bywają zwykle te same: awarie w układzie zasilania, wycieki paliwa na rozgrzane elementy silnika, zwarcie instalacji elektrycznej. Nie pomagają wzmożone kontrole prowadzone przez Inspekcje Transportu Drogowego, zatrzymania dowodów rejestracyjnych pojazdów, badanie ich stanu technicznego. W technice - nie wszystko jest możliwe do przewidzenia. Poznańskie MPK zaprosiło do Lichenia międzynarodowe grono specjalistów. Na sympozjum w Licheniu eksperci próbowali odpowiedzieć na pytanie na temat przyczyn pożarów autobusów. Płonące jak pochodnie autobusy to nie tylko w Polsce gorący temat. W Internecie bez problemu można znaleźć filmy z Czech, Holandii, Francji czy Niemiec. Najwięcej autobusów pali się w Niemczech. W Polsce jest obecnie 10 tysięcy autobusów, ale z każdym rokiem ma być ich mniej. Zdaniem Jerzego Kownackiego z Instytutu Transportu Samochodowego Zakład Homologacji i Badań Pojazdów nowe pojazdy "raczej się nie palą". - Palą się te, które mają za sobą jakąś historię i często doszło do jakichś zaniedbań. Te zaniedbania ma wykluczać odpowiednie prawo. - Powinny być rozwiązania systemowe, prawne i już praktyczne dotyczące eksploatacji taborów - stwierdził Wojciech Tulibackiz MPK Poznań. Przyczyna pożarów to zwykle niewłaściwa obsługa, czy usterki w układzie hamulcowym. "Głównie jednak pożary pojawiają się w komorach silnikowych" - uważa prezes Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej Jerzy Chudzicki. Dodatkowe systemy bezpieczeństwa sporo kosztują. Dlatego montuje się je tylko w nowych autobusach. Ale bezpieczeństwo nie ma ceny - podkreślali specjaliści. Jak mówili - miasta nie mogą się chwalić, że mają najniższe stawki za tak zwane wozokilometry, bo to znaczy, że oszczędza się nie na tym co trzeba.