
(Fot.: PD@N 424-15policja)
W miejscowości Witonia, na drodze krajowej nr 60 - doszło do wypadku drogowego, w którym zginęła jedna osoba, a kilka zostało rannych. Prowadzone przez 24-latka BMW wypadło z drogi i spadło na dom. Prokuratura postawiła kierowcy zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki z miejsca zdarzenia. Do wypadku doszło w nocy, jadący z nadmierną prędkością kierowca BMW stracił panowanie nad pojazdem i na zakręcie wypadł z drogi. Rozpędzony samochód wzbił się w powietrze, a następnie spadł na budynek mieszkalny. Jeden pasażer BMW zginął na miejscu, a dwaj inni trafili do szpitala. Obrażenia odnieśli też mieszkańcy uszkodzonego domu - 38-letnia kobieta i jej 3-letni syn. 24-letni kierowca uciekł z miejsca wypadku. Na policję zgłosił się dopiero następnego dnia. Z jego relacji wynika, że w dniu wypadku pił alkohol. - Będziemy jeszcze ustalać, jakie mógł mieć stężenie alkoholu we krwi w chwili zdarzenia - powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do zarzucanych czynów. - Według prokuratury 24-latek nie tylko znacznie przekroczył prędkość jadąc 100 km/h w terenie zabudowanym, ale także uciekł z miejsca wypadku i prawdopodobnie był pod wpływem alkoholu. Sprawca wypadku - wyrokiem sądu - został aresztowany. Grozi mu kara do 12 lat więzienia - poinformował Krzysztof Kopania. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o jego aresztowanie.