Przegląd prasy

Skontrolowali 347 autobusów i busów

15 października 2010

We wtorek Polską wstrząsnęła informacja o zderzeniu busa z ciężarówką, zginęło 18 osób. W mediach pojawiły się informacje o nieprawidłowościach, do jakich dochodzi podczas przewozu ludzi do pracy. Policjanci zwykle kontrolują szkolne autobusy, wycieczkowe autokary lub zwykłe autobusy podmiejskie. Zdarza się, że kierowcy siadają za kółko "po kielichu". - Nietrzeźwy kierowca przewoził pasażerów mimo kilkuletniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Innym razem zatrzymaliśmy kierowcę i jego zmiennika, którzy byli pijani - wylicza Justyna Migdalska z lubuskiej komendy policji. Policjanci kontrolują stan techniczny pojazdów, sprawdzają uprawnienia kierowców. Kilka razy w roku dodatkowo przeprowadzają zmasowane akcje. W tym roku tylko podczas wzmożonych działań skontrolowali 347 autobusów i busów. Nie dopatrzono się rażących błędów. Żaden z kierowców nie był pijany. Jak wyglądają statystyki dotyczące busów przewożących pracowników sezonowych? Tego nie wiemy, bo komenda nie podaje takich statystyk. Przewoźników kontrolują także inspektorzy transportu drogowego. Od nich uzyskaliśmy bardziej szczegółowe dane. Niestety, dotyczą one tylko zarejestrowanych przewoźników. Ci, którzy wożą pracowników sezonowych robią to najczęściej na własną rękę, bez prowadzenia firmy. - Możemy karać tylko zarejestrowanych przewoźników. Ale jeśli busem jedzie niezgodnie z przepisami, choć jedna osoba, wzywamy wtedy policjantów - wyjaśnia Arkadiusz Owczarski, kierownik wydziału inspekcji wojewódzkiego ITD w Gorzowie. W ubiegłym roku inspektorzy skontrolowali w Lubuskiem ponad 2 tysiące autobusów i busów (blisko pół tysiąca to przewoźnicy zagraniczni). Wystawiono 225 mandatów karnych, zatrzymano 125 dowodów rejestracyjnych (zaledwie 12 obcokrajowcom). Z danych wynika, że w ubiegłym roku co 16. skontrolowany pojazd nie nadawał się do dalszej podróży. W tym roku inspektorzy zdążyli zatrzymać do kontroli ponad 1,5 tys. pojazdów. Wystawili blisko 170 mandatów karnych, zatrzymali 62 dowody rejestracyjne. A to oznacza, że co 24. przewoźnik wypuścił w trasę pojazd, który nie nadawał się do przewożenia osób. Wyciekający olej, złe opony, nieprzystosowane fotele, braki w oświetleniu pojazdu a nawet nieważne badania techniczne pojazdu. - Kierowca może dostać mandat od 500 zł do tysiąca złotych. Przedsiębiorca może natomiast zostać ukarany karą pieniężną (wydawaną w formie decyzji administracyjnej) na maksymalną kwotę 15 tys. zł. Kontrola w pojazdów w całym przedsiębiorstwie może zakończyć się karą w wysokości nawet 30 tys. zł - opowiada Owczarski. Jakie najczęściej grzechy popełniają przewoźnicy? - Najczęściej łamią przepisy z czasem pracy kierowców. Skracają dzienny odpoczynek, przekraczają czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy - wylicza inspektor. A Inspekcja Transportu Drogowego - jak informował rzecznik Alvin Gajadhur pojazd, który uległ wypadkowi pod Nowym Miastem nad Pilicą, nie podlegał pod kontrolę ITD, ponieważ inspektorzy transportu drogowego przeprowadzają kontrole w przypadku pojazdów przystosowanych konstrukcyjnie do przewozu powyżej 9 osób wraz z kierowcą.