Przegląd prasy

Sposób na piratów drogowych

18 grudnia 2007

44 kierowców ukaranych za jazdę z niedozwoloną prędkością w niespełna trzy godziny - to efekt nowej metody, jaką zaczęli stosować policjanci ze stołecznego wydziału ruchu drogowego w walce z piratami drogowymi. Polega ona na ustawieniu kilku kontroli radarowych jedna za drugą wzdłuż jednej trasy. - Pierwszy radiowóz stoi na wabia - mówi podinspektor Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki. - Kolejne w odstępach kilkusetmetrowych za nim. To właśnie ich załogi mają wyłapywać tych kierowców, którzy mijając pierwszy patrol, myślą, że teraz mogą już bez przeszkód przycisnąć gaz do dechy, bo policyjną kontrolę mają już za sobą. A tu niespodzianka - dodaje. Akcję przeciwko piratom funkcjonariusze zaczęli w czwartek kilka minut po godzinie 20 na Wale Miedzeszyńskim. Jej efekt przeszedł ich najśmielsze oczekiwania. Chociaż policjanci mieli ustawione radary na wykrywanie samochodów, które jadą z prędkością ponad 30 km większą niż dopuszczalna, średnio co trzy minuty musieli zatrzymywać jakieś auto. Blisko 90 proc. kierowców wpadało na drugim i trzecim radarze. Pytani przez mundurowych, dlaczego nie dostosowali prędkości do znaków na drodze, przyznawali się, że skoro minęli jeden patrol, to już kolejnych na tej samej trasie się nie spodziewali. Funkcjonariusze najczęściej wystawiali im mandaty w wysokości 300 i 400 zł, choć zdarzyło się też kilku, którzy za przejażdżkę w czwartkowy wieczór z prędkością przekraczającą o 50 km dozwoloną, stali się ubożsi nawet o 500 zł. Po około godzinie policjanci przenieśli się na ulicę Grochowską. Tam rezultat był podobny. Kierowcy zaskoczeni tym, że na odcinku niespełna 500 metrów stały aż trzy patrole, nawet nie próbowali ostro hamować. Widzieli, że i tak są już namierzeni. Tego wieczoru policjanci przeprowadzili kontrolę jeszcze na Trasie Łazienkowskiej - z identycznymi efektami. Akcja zakończyła się około godz. 23. W sumie w ciągu trzech godzin drogówka wystawiła mandaty na kwotę ponad 10 tys. zł. - Takie akcje będziemy powtarzać cyklicznie. Oprócz Wału Miedzeszyńskiego, Grochowskiej, Trasy Łazienkowskiej kierowcy mogą się nas spodziewać również na Trasie Siekierkowskiej, Wisłostradzie oraz na Żwirki i Wigury - mówi Pasieczny. Oprócz kontroli radarowej funkcjonariusze będą niemal codziennie do świąt sprawdzać trzeźwość warszawskich kierowców.- Wiemy, że w firmach odbywają się kolacje wigilijne zakrapiane niekiedy alkoholem. Mamy nadzieję, że nasze akcje zniechęcą do siadania za kółkiem tych, którzy wypiją kilka toastów. Nie chcemy, by przez czyjąś głupotę jakaś rodzina zamiast świętować, przeżywała tragedię - mówią policjanci z drogówki.