Przegląd prasy

Symulator zderzeń szokuje

15 października 2008

We Wrocławiu kierowcy, którzy jechali bez pasów dostawali od policji alternatywę: sto złotych mandatu i dwa punkty karne albo przejażdżka na symulatorze zderzeń. Ci, którzy wybrali symulator, schodzili z niego zszokowani - informuje “Gazeta Wyborcza”. Z symulatora od godz. 10 do 13 “skorzystało” 101 kierowców. - Niestety, bardzo dużo ludzi jeździ bez zapiętych pasów. Nawet w przypadku lekkiego zderzenia dramatycznie maleją wtedy szanse na przeżycie wszystkich jadących autem. Wystarczy, że tylko jeden z pasażerów nie zapnie pasów i przy zderzeniu pozabija pozostałych - mówi aspirant Paweł Urbańczyk z Wydziału Ruchu Drogowego. Policjanci tłumaczyli też kierowcom, jak działają poduszki powietrzne. - Przy niezapiętych pasach potrafią zabić, a w najlepszym przypadku zmasakrować nos i szczękę - dodają. Symulator pojawił się we Wrocławiu z okazji Europejskiego Dnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.