Strażnik graniczny strzelał do samochodu, którego kierowca próbował go rozjechać. Padło aż 11 strzałów, nikt nie został ranny - relacjonuje "Gazeta Wrocławska". Sprawę bada prokuratura. Do zdarzenia doszło w Jeleniej Górze. Funkcjonariusze zatrzymali tam samochód marki Renault Scenic, należący do mieszkańca gminy Stara Kamienica. Wcześniej kierowca jadąc w kierunku Jeleniej Góry złamał wiele przepisów ruchu drogowego i zignorował wezwania straży granicznej do poddania się kontroli. Pościg trwał przez kilka kilometrów. Na rogatkach miasta uciekający musiał zwolnić ze względu na duży ruch samochodów. Wówczas funkcjonariuszom udało się go zatrzymać - relacjonuje kapitan Joanna Woźniak, rzeczniczka Łużyckiego Oddziału Straży Granicznej. Jeden z trzech biorących udział w patrolu strażników podszedł do unieruchomionego już samochodu. Siedzący za kierownicą 38-letni mężczyzna jednak ruszył, przewracając funkcjonariusza i przez chwilę ciągnął go po jezdni. Następnie zawrócił i próbował go rozjechać. Strażnik sięgnął wówczas po broń. Gdy padły strzały, kierowca wyskoczył z auta i zaczął uciekać do pobliskich zabudowań. Złapali go dwaj pozostali funkcjonariusze patrolu. - Nie wiadomo, dlaczego zatrzymany kierowca zachował się w ten sposób. Ustalono, że był trzeźwy - mówi nadkom. Edyta Bagrowska, rzeczniczka jeleniogórskiej policji. Funkcjonariusz poza powierzchownymi otarciami nie doznał żadnych obrażeń. Straż graniczna ma szerokie uprawnienia kontrolne. Ma prawo m.in. zatrzymywać kierowców popełniających wykroczenia drogowe. Patrole, po wejściu do Schengen, pracują także poza strefą przygraniczną.