Naćpany kierowca nie należy już do rzadkości - alarmują gorzowscy policjanci. Dostali jednak nową broń - narkotesty, które mają stać się tak powszechne jak alkomaty. Pierwsze efekty już są widoczne – donosi “Gazeta Wyborcza Gorzów Wielkopolski”. W jednorazowe narkotesty od kilku dni wyposażone są wszystkie radiowozy gorzowskiej drogówki. Testy wykrywają nawet śladowe ilości narkotyków, takich jak: marihuana, amfetamina i ich pochodne. Badanie trwa zaledwie kilka minut. Dzięki narkotestom można szybko i niemal bezbłędnie wykryć obecność narkotyków w organizmie kierowcy. Policjanci pobierają próbkę śliny. Jeżeli na plastikowej płytce pojawi się pasek, oznacza to, że kierowca brał narkotyki. - Zgodnie z procedurami wynik testu musi jeszcze potwierdzić badanie krwi - tłumaczy Sławomir Konieczny. Policjanci i tak się cieszą. - Dzięki nim nie musimy jeździć już do szpitala z każdym podejrzanym kierowcą - wyjaśnia. Gorzowska policja sprawdzała już wcześniej skuteczność narkotestów. Ich największą bolączką była jednak cena. Podstawowy zestaw kosztuje kilkadziesiąt złotych. Dopiero teraz udało się wyposażyć w testery wszystkie radiowozy. Kupiono je w ramach finansowanego przez Unię Europejską Sektorowego Programu Operacyjnego "Transport". Do gorzowskiej komendy do końca roku trafi kilkaset testerów. Szkolenie, jak je stosować, przeszli wszyscy funkcjonariusze drogówki. - Ich używanie stanie się tak powszechne jak badanie alkomatem - zapowiada rzecznik. Dlaczego policja sięga po nowe, nieznane dotąd narzędzia? Funkcjonariusze przekonują, że liczba kierowców, którzy prowadzą pod wpływem narkotyków, rośnie z dnia na dzień.