Przegląd prasy

To była masakra

13 listopada 2010

746f554a27ac2348d7735c7f364bf5050f04f7a2

(Fot.: PD@N 364-15)

Wypadek drogowy, a właściwie masakra po czołówce tira i osobowego renault, w którym rano zginęło pięcioro młodych pasażerów miała miejsce pod Kielcami. O 5.30 pod miejscowością Brzegi pod Kielcami (krajowa "siódemka") rozległ się huk miażdżonej stali. To osobowe renault laguna - które chwilę przed tragedią zjechało na przeciwległy pas ruchu - zderzyło się czołowo z tirem. Zapełniony nastolatkami samochód sprasował swym żelastwem ich ciała. Pięć młodych osób (w tym trzy dziewczyny, z których najmłodsza miała 16 lat) zginęło na miejscu. "Echo dnia" podało, że przeżył jedynie kierowca laguny. Jest w szpitalu. Kierując auto był trzeźwy. Wiadomość o masakrze szybko rozeszła się wśród mieszkańców okolicznych osiedli. Na miejsce przyjechał ojciec jednej z ofiar. Ciężko opisać sceny rozpaczy, których świadkami byli świadkowie i pracujący na miejscy wypadku policjanci - pisze echodnia.eu. Strażacy też są w szoku. Ciała były tak sprasowane, że nie można ich było wyjąć z auta. By wypełnić ciałami czarne worki, musieli odciąć dach laguny.