


(Fot.: PD@N 421-24 i 23, 22)
28 osób zginęło w wypadku belgijskiego autobusu w Szwajcarii - poinformowała szwajcarska agencja sda. Wśród ofiar 22 dzieci poniżej 12 roku życia, ponad 20 dzieci jest rannych. Do wypadku doszło w kantonie Wallis. Ze wstępnych ustaleń wynika, że autobus rozbił się w tunelu na autostradzie A9. Szwajcarski prokurator Olivier Elsig powiedział, że autobus był nowy oraz wyposażony w pasy bezpieczeństwa. W tunelu obowiązuje limit prędkości do 100 km/h. Elsig dodał, że autobus uderzył w element tunelu po prawej stronie, po czy z całą siłą uderzył w ścianę tunelu. Dokładne przyczyny nie będą znane tak szybko. Śledztwo trwa. Podczas wypadku w tunelu nie było korka, a warunki drogowe były normalne. Szwajcarska policja podejrzewa, że kierowca stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w lewą ścianę tunelu, odbił się od niej i wjechał w tak zwaną niszę tworzoną w tunelach ze względów bezpieczeństwa (fot. 2) - tak o możliwych przyczynach wypadku mówią eksperci. Idą dalej, zastanawiają się także nad celowością likwidacji tych nisz tunelowych. Wielu podkreśla, iż może to być wina kierowcy, niestety obaj kierowcy ponieśli śmierć. Uczestnicy wypadku mówią, o tym, iż kierowca zmieniał płytę z filmem. Wiele jest wersji, o tej ostatecznej będziemy informowali.