
(Fot.: PD@N 460-20)
Wiosna, śnieg topi się i natychmiast możemy ocenić szkody jakie wyrządzili otaczającej nas zieleni tzw. piraci parkingowi, czy może trawnikowi. Niestety często stosowne służby nie reagują, a kierowcy uważają, że musieli parkować, bo... nie było innego miejsca. Dewastują trawnik, a strażnik często zamiast karać twierdzi, że nie ma tam śladu trawy, więc nie jest to trawnik. Tak, bo to już jest rozjeżdżony trawnik, często właśnie bez śladu zieleni. To oczywiście nic nowego, ale czy możemy się z tym godzić? Samochodów będzie coraz więcej i czy proporcjonalnie z naszego otoczenia ma znikać zieleń? Może jednak stosowne władze powinny częściej przeznaczać środki na instalację słupków, ogrodzeń i innych tego typu, skutecznych urządzeń? Może powinny wzmóc kontrole drogowe pod kątem nieprawidłowego parkowania? NIE TOLERUJMY TAKICH PARKINGOWYCH SAMOWOLEK. NIE TOLERUJMY ROZJEŻDŻANIA TRAWNIKÓW.