Przegląd prasy

U nas też będą ozdobne ronda

8 stycznia 2009

Instalacje nawiązujące do zawarcia unii polsko-litewskiej chce w kilku punktach miasta ustawić lubelski ratusz. Autorami prac są uczniowie liceum plastycznego. - Może być fajnie, ale trzeba dobrze wybrać - ostrzegają specjaliści.  Kurier Lubelski" napisał o pomyśle ustawienia na lubelskich rondach rzeźb plenerowych. - Uczniowie potraktowali temat swobodnie i powstały prace w luźny sposób inspirowane Lublinem. Jest np. pomysł ażurowego drzewa przypominający baobab z placu Litewskiego - dodaje. Projekty przygotowali uczniowie klas III i IV, głównie w ramach zajęć z rzeźby pod kierunkiem Agnieszki Kasprzak absolwentki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Miasto chce, byśmy przynajmniej dwa z zaprezentowanych pomysłów, mogli oglądać już na wiosnę. Pomysłodawcą takiej dekoracji skrzyżowań jest Tomasz Radzikowski, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej lubelskiego ratusza, ale na razie opowiada o niej bardzo oszczędnie. Przyznaje, że jeszcze zastanawia się, gdzie rzeźby powinny stanąć. Najprawdopodobniej w pierwszej kolejności będzie to rondo pod lubelskim zamkiem oraz na skrzyżowaniu ul. Solidarności i Kompozytorów Polskich. Niewykluczone, że z czasem rzeźby pojawią się też na kolejnych. Radzikowski zapewnia jednak, że proponowane dekoracje nie będą odwracały uwagi kierowców od drogi ani ograniczały widoczności, tak samo, jak nie robią tego kolorowe billboardy, umieszczane również na rondach.

70541e500c8052a77a1491c2b5e8422108663c8a (282-2)

Rozmowa z Dariuszem Śmiechowskim ze Stowarzyszenia Architektów Polskich:

Barbara Majewska (“Kurier Lubelski”): Czy ustawianie rzeźb na skrzyżowaniach ulic to dobry pomysł?

Dariusz Śmiechowski (Stowarzyszenie Architektów Polskich): Oczywiście. Tak ozdobione ronda można już oglądać w wielu krajach Europy, m.in. we Francji czy w Szwecji. W Polsce z taką formą architektury spotkałem się w Siemiatyczach. Pozostałe ronda to zwykle kopce ziemne, ozdobione ewentualnie krzewami.

Barbara Majewska (“Kurier Lubelski”): Dlaczego w Polsce nie realizuje się takich pomysłów?

Dariusz Śmiechowski (Stowarzyszenie Architektów Polskich):Rzeźby na rondach nie są u nas popularne i nie ma takich tradycji. Nie podziwiałyby ich bowiem osoby, które siedzą na ławce, ale tylko kierowcy.

Barbara Majewska (“Kurier Lubelski”): Jak powinny wyglądać rzeźby na ulicach?

Dariusz Śmiechowski (Stowarzyszenie Architektów Polskich):Myślę, że powinny mieć prostą formę. Mają być ciekawe, ale nie symboliczne. Inaczej będą rozpraszać kierowców, którzy będą starali się odczytać znaczenie poszczególnych form.

Barbara Majewska (“Kurier Lubelski”): Podobają się Panu projekty figur, wykonane przez uczniów z Zespołu Szkół Plastycznych w Lublinie?

Dariusz Śmiechowski (Stowarzyszenie Architektów Polskich):Wiele z nich jest naprawdę dobrych. Im skromniejsze i bardziej abstrakcyjne kształty, tym lepiej. Najlepsze projekty powinni wybrać nie urzędnicy, ale artyści.

Barbara Majewska (“Kurier Lubelski”): A może takie projekty powinni wykonywać profesjonaliści...?

Dariusz Śmiechowski (Stowarzyszenie Architektów Polskich):Oczywiście mogą. Lubelska inicjatywa jednak, oprócz tego, że nad sprawą czuwa artysta rzeźbiarz, umożliwia młodzieży uczestnictwo w kształtowaniu przestrzeni publicznej miasta.

Słowa kluczowe inwestycje drogowe rondo