|
|
Waldemar W. Chromiński, - psycholog, Polskie Stowarzyszenie Motorowe; Redakcja Ekoflota.pl Waldemar W. Chromiński specjalizuje się w psychologii bezpieczeństwa ruchu drogowego. Jest założycielem w 2001 r. Pracowni Badań Testowych i Analiz “Psychologos” w Warszawie, członkiem m.in. Polskiego Stowarzyszenia Motorowego i Automobilklubu Polski. W 2007-2008 r. studiował dodatkowo na warszawskiej SGH, gdzie otrzymał I Nagrodę za pracę podyplomową nt. działania procesów poznawczych. Od kwietnia 2009 r. jest Przewodniczącym Kolegium Redakcyjnego szkoleń internetowych Ekoflota.pl. (512-63) |
Popieram opinie przedstawione przez pana Marcina Kukawkę [artykuł opublikowany w numerze 511 tygodnika PRAWO DROGWOE @ NEWS - przyp. red.]. Pozwolę sobie dodać, że ekojazda wymaga lub nawet wymusza na kierowcy uważną obserwację rozwoju sytuacji drogowej, dzięki czemu łatwiej mu spostrzegać sygnalizację zamiarów innych kierowców, zmiany w położeniu pojazdów lub wcześniej rozpoznawać ich intencje, co wpływa na bezpieczeństwo. Ekojazda narzuca niejako spokojny styl prowadzenia, więc stopień pobudzenia systemu nerwowego osoby stosującej ją nie musi być wysoki. Ma to istotne znaczenie dla odczuwania stresu przez kursanta, czy też przez osobę egzaminowaną. Mniejszy stres, to zazwyczaj mniej błędów i lepsze wykonanie zadania. Natomiast u doświadczonych kierowców spokojny styl jazdy powoduje m.in. wolniejsze narastanie zmęczenia. Niestety, dla nielicznych temperamentów ekojazda - dlatego właśnie, że jest spokojna - może być trudnym wyzwaniem, gdyż do prawidłowego funkcjonowania potrzebują one pobudzenia na wysokim poziomie. Na szczęście istnieją sposoby, aby zbyt dynamicznych kierowców nieco "przeprogramować", ale muszą oni czuć się do tego zmotywowani. Pozdrawiam. W. Chromiński - psycholog (brd).
