Zmienimy trasy egzaminów na prawo jazdy - zapowiada Ryszard Pasikowski, dyrektor lubelskiego WORD. Wszystko po tym, jak protestować zaczęli mieszkańcy osiedli, po których codziennie jeździli egzaminowani kierowcy. Oficjalnie Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego nie podaje tras, na których egzaminowani są przyszli kierowcy. Jednak jest kilka sposobów, aby dowiedzieć się, w które miejsca Lublina zabierają egzaminatorzy. Na stronie WORD jest mapka z trasami. W internecie można też na bieżąco dowiadywać się, jak egzaminatorzy modyfikują swoje upodobania odnośnie drogi na egzaminie. Na prywatnych forach niedoszli lub aktualni kierowcy, opowiadają, na których lubelskich ulicach zdawali, przy okazji dzielą się swoimi doświadczeniami z egzaminów. - Czy raz na jakiś czas nie można zmienić tras, tak aby nasze osiedle trochę odetchnęło od ciągłego ruchu samochodów? – pytają mieszkańcy domów w pobliżu tras egzaminacyjnych. Relacje naszych czytelników gazety potwierdza Ryszard Pasikowski, dyrektor lubelskiego WORD. Codzienne przeprowadzamy 350 egzaminów. Musimy gdzieś jeździć - uzasadnia. Problem zna również Adam Grabiec ze szkoły nauki jazdy Grabiec i Syn. - Poleciłem swoim 10 instruktorom, aby zmieniali trasy. Nawet jeśli z tych samych korzystają egzaminatorzy WORD. Przyszli kierowcy muszą nauczyć się jazdy po różnych ulicach, nie tylko po tych, na których będą zdawać. Co będzie jak wyuczą się drogi na pamięć, a egzaminator zmieni trasę? Zdający będzie zdezorientowany - przekonuje Grabiec. - Porozmawiam z podwładnymi, żeby zmienili swoje przyzwyczajenia - obiecuje dyrektor Pasikowski.