Przegląd prasy

Z listu Czytelnika: Boję się o kursantów w XXI wieku

26 lutego 2016

Witam serdecznie,

Jestem czytelnikiem Waszej gazety. Chcę podzielić się opinią zaprezentowanego artykułu. Jestem czynnym instruktorem od ponad 11 lat. Niestety śmiem stawiać tezę, iż kursanci w chwili obecnej strasznie odstają od tych z przed 10 lat. Jest to prawdopodobnie pogłębiającą się stagnacją w szkolnictwie podstawowym, gimnazjalnym, średnim no i wyższym.

Z perspektywy 10 lat nauczania zauważam, że dzisiejsza młodzież w wieku 18-25 lat jest słabo wykształcona manualnie. Jest to z pewnością negatywny wpływ szkół technicznych, które nie mają praktyk zawodowych, a jedynie staże zawodowe.

Przytaczając swoje doświadczenie zawodowe, kursanci w wieku 18-25 lat w dynamicznej sytuacji praktycznej nauki jazdy nie rozumieją co oznacza skrótowe hasło instruktora w chwili zagrożenia "nie ścinaj zakrętu" lub "będziemy skręcać w lewo", a odpowiedz kursanta brzmi "w moje lewo, czy pana lewo". Spotkać się można też przy zadaniu cofania z dodatkowym pytaniem kursanta czy w związku z tym będziemy jechać do tyłu.

Przytoczone sytuacje są promilem tych braków, które są skrupulatnie ukrywane przez nauczycieli, wychowawców, rodziców i samych kursantów. Reasumując boję się odpowiedzialności za kursantów w XXI wieku

Pozdrawiam

Jacek instruktor z Łodzi

 

Z uwagą zapoznaliśmy się z treścią listu naszego Czytelnika. Z uwagą, ale też smutkiem. To już kolejna tego typu opinia. Podobną wygłosił w naszej obecności wieloletni nauczyciel i instruktor równocześnie. On także z troską przywoływał przykłady potwierdzające coraz niższy poziom zgłaszających się do szkół czy ośrodków szkolenia kandydatów na kierowców. Ciekawi jesteśmy Państwa opinii – piszcie na adres: tygodnik@prawodrogowe.pl