Przegląd prasy

Z pamiętnika koszmarnego kierowcy

22 lutego 2006

W Wielkiej Brytanii kurs na prawo jazdy może okazać się niewystarczający, by zdać egzamin. A jak odbył się egzamin: egzaminująca ?zapytała, jak sprawdzić, czy działa kierownica ze wspomaganiem. ?No, pokręcić kierownicą i popatrzeć, czy kieruje?? ? zapytałam. Zapisała coś w notatniku, a ja poczułam, że nogi się pode mną uginają. Potem już było coraz gorzej. Udało mi się bez spowodowania wypadku wziąć zakręt i nie przekroczyć dozwolonej prędkości, ale parkowanie na pochyłości nie wyszło mi idealnie. Trzy razy się zatrzymywałam, nie zrozumiałam jednego znaku drogowego, przez co musiałam zahamować na ruchliwej ulicy i prawie spowodowałam zderzenie, oraz dotknęłam kołami krawężnika przy parkowaniu. Można było popełnić 15 drobnych błędów ? ja zaliczyłam 16. To porażka, ale honorowa. Nie dopuszcza się też żadnych poważnych pomyłek, ja zaś zrobiłam trzy: dotknięcie krawężnika, nieprzestrzeganie znaków drogowych i błędy przy zmianie biegów. Niezbyt zadowalający wynik.

?Szczerze mówiąc, pani jazda jest trochę niezborna ? powiedziała egzaminatorka. ? Większy formalista wpisałby pani dużo więcej błędów?.

Słowa kluczowe egzamin na prawo jazdy