Czternaście osób w Słupsku i powiecie znalazło pracę w roli tak zwanych aniołów. Będą dbały o bezpieczeństwo uczniów na przejściach przed szkołami i w autobusach. Niestety, na razie umowy na tę pracę mają tylko do grudnia. W Słupsku siedem aniołów od początku roku szkolnego będzie pracowało przed pięcioma miejskimi podstawówkami. Natomiast w powiecie ziemskim anioły będą opiekowały się dziećmi dojeżdżającymi do szkół. - Mamy na ten cel pieniądze, które musimy rozliczyć do końca roku. Dlatego umowy podpisujemy do końca listopada. Za pracę w pozostałych miesiącach w tym semestrze muszą zapłacić szkoły albo gminy - tłumaczy Janusz Chałubiński, dyrektor PUP w Słupsku. Na dodatek anioły są zatrudniane na dwa sposoby. Gdy pracują w ramach robót publicznych, otrzymają 1600 zł brutto plus składki ZUS, które odprowadzi urząd pracy. Natomiast jako pracownicy interwencyjni zarobią miesięcznie 760 zł brutto. Zdaniem Chałubińskiego w tym roku zainteresowanie zatrudnianiem aniołów jest mniejsze niż przed rokiem. Przynajmniej na razie.