Przegląd prasy

Zaczną poważniej traktować wykłady teoretyczne

16 stycznia 2013

44ff8da7ae70f1253ddf1cf33d05d08720a7ff65

(Fot.: PD@N 453-20)

Rozmowa poświęcona nowemu egzaminowi na prawo jazdy opublikowała “Gazeta Krakowska”. Na pytania dziennikarki odpowiadał dyrektor jednego z największych ośrodków egzaminowania - Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie, Marek Dworak. Nowy egzamin będzie można zdać nie znając formuły egzaminu, jedynie prawo drogowe. Sądzę, że będzie sprawiał mniej problemów kierowcom, którzy np. utracili prawo jazdy, bo oni wiedzą już, jak się jeździ. - powiedział Dworak. Omówił nowe zasady egzaminu i obowiązujące po 19. stycznia zmiany. Tę część swoje wypowiedzi podsumował następująco: trzech tysięcy pytań nikt nie będzie uczył się na pamięć. Ale nowy egzamin będzie można zdać nie znając formuły egzaminu, jedynie prawo drogowe. Sądzę, że będzie sprawiał mniej problemów kierowcom, którzy np. utracili prawo jazdy, bo oni wiedzą już, jak się jeździ. I mam nadzieję, że wpłynie na to, że ludzie wreszcie zaczną traktować poważniej wykłady teoretyczne podczas kursu. Bo teraz niby są obowiązkowe, ale mało kto traktuje je poważnie - dodał dyrektor Dworak.

Interesujący jest fragment wypowiedzi dotyczący wyboru szkoły jazdy. Tu dyrektor powiedział: Ludzie źle wybierają szkoły, kierując się głównie ceną. A z tanią szkołą, jak z tanią szynką - nasiąkniętą sztucznym białkiem, nie do zjedzenia. A jakością wykładów już w ogóle nikt się nie kieruje.

Swoistym podsumowaniem wywiadu mogą być następujące słowa dyrektora Marka Dworaka: przewiduję, że zdawalność teorii spadnie do 60-65 procent, ale jednocześnie zwiększy się zdawalność części praktycznej, bo będą do niej "przechodzić" tylko ci, którzy wykażą się wcześniej zdolnością prawidłowego interpretowania sytuacji drogowych. Zmiany na pewno wyjdą na lepsze. Choć teraz mamy w ośrodku wielki rozgardiasz. Ludzie chcą "załapać się" na stare zasady, a nikogo nie chcemy odsyłać z kwitkiem.