Przegląd prasy

Założ ALKOgogle

14 grudnia 2008

26bc77d5bc619b397c17495ec204b34ffe8eb48b 

(278-19)

Jeśli myślisz, że jazda po kilku drinkach to dla ciebie nic trudnego, załóż ALKOgogle. Na trzeźwo przekonasz się, jak to jest być pijanym za kierownicą. Tak jak ja się przekonałem – apeluje redakcja “Gazety Wyborczej Kielce”. Przeczytajcie Państwo uważnie tę relację: Siedzę w seacie altea. W samochodzie jest ze mną Paweł Ilczuk z Polskiego Związku Automobilowego. To z nim pokonam dwukrotnie 200-metrową trasę pomiędzy pachołkami. Będzie parkowanie przodem i tyłem, podobnie jak na kursie prawa jazdy. Najpierw rundka "na trzeźwo". Po to, żeby poznać trasę i "wyczuć" samochód. - Przede wszystkim jednak po to, żeby poczuć różnicę pomiędzy jazdą na trzeźwo, a tym, co będzie za chwilę - mówi pan Paweł i podaje alkogogle. To urządzenie imitujące stan nietrzeźwości. Te, które zakładam, odpowiadają zawartości 0,8 promila alkoholu. - Jak na pana to ćwiartka wódki albo trzy mocne piwa - mówią policjanci stojący z boku. Zakładam te 0,8 promila i od razu chce mi się śmiać. Wszystko jest rozmazane, zaokrąglone, osoby stojące obok widzę podwójnie. Patrzę w bok na stadion. Prosty dach jest dla mnie zaokrąglony. Patrzę przed siebie na pachołki, widzę je podwójnie. Trudno mi określić, czy są 20 metrów ode mnie czy 10. - Jedziemy - mówi pan Paweł. Jakoś objeżdżam pierwszy pachołek, ale jadę raczej "na pamięć", przypominając sobie pierwszy przejazd bez okularów. Kolejny manewr i pachołki zaczynają się mylić. Trudno mi ocenić odległość, najpierw wydaje się, że są dość daleko, a po ułamku sekundy mam je przed maską. Czuję, że po którymś przejechałem. Jakimś cudem udaje się zaparkować przodem. Parkowanie tyłem jest już niemożliwe. Pachołki się tak mienią, że nie można dokładnie ocenić, gdzie jest wjazd do garażu. Nie można tego zrobić ani metodą "na lusterka", ani patrząc przez ramię. - Wielu ludzi niszczy swoje samochody, próbując je parkować, lub przestawiać "po pijaku" - komentuje pan Paweł. Dajemy spokój parkowaniu tyłem, wracamy na start. Jadę dalej w okularach. Po tych manewrach czuję się jakbym zszedł z obrotowej karuzeli, horyzont jest zaokrąglony i ma kształt różowo-czerwonej tęczy. - To dowód na to, że ziemia jest okrągła - żartuję. Przede mną jeszcze kilka pachołków, zerkam na nie, żeby się zmieścić. Zanim je dostrzegam i ocenię odległość trwa sekunda. Nie ma co liczyć na instynkt. - Niech pan sobie wyobrazi, że to są ludzie. Te ułamki sekund, które pan traci na reakcji, są decydujące - mówi Ilczuk i każe zdjąć alkogogle, bo zbliżamy się w stronę grupy osób czekających na przejazd. Ostatni odcinek jadę bez okularów. Po ich zdjęciu jestem w innym świecie. Prowadzenie samochodu staje się proste, wszystko wraca do normy. Mam dużo większe pole widzenia, łatwo oceniam odległość, szybciej reaguję. - No i jak wrażenia? - pyta na koniec pan Paweł. Zastanawiam się, co by było, gdybym był rzeczywiście pijany. Przecież teraz byłem ostrożny i skoncentrowany, próbowałem mimo wszystko poradzić sobie z goglami. Wtedy pewnie jechałbym, beztrosko i "na luzie" i pewnie nie zerkałbym na prędkościomierz. Lepiej sobie tego nie wyobrażać. Wszystkim, którym wydaje się, że "na gazie" jeżdżą tak samo bezbłędnie, jak na trzeźwo, polecam alkogogle. Zmienią zdanie.
Manewry w alkogoglach były elementem wielkiej kieleckiej kampanii "Zero promila". Organizatorem sobotniej imprezy było stowarzyszenie Polska Wódka - Polish Vodka Association. W weekend w marketach, m.in. w Media Markt i Tesco pojawiły się kąciki trzeźwości, gdzie na telewizorach plazmowych wyświetlane były filmy prewencyjne, rozdawano materiały profilaktyczne i testery trzeźwości. W hotelu "Leśny dwór" wręczono statuetki osobom najbardziej zaangażowanym w walkę z nietrzeźwymi kierowcami. Kampanii patronuje "Gazeta Wyborcza, a partnerem jest m.in. świętokrzyska policja.

8b2f693b02e972c8e7af0254f9bef0ce6278f3af 

(278-20)

AKOgogle – zamów – 0-502-659-431

Słowa kluczowe ALKOgogle pijani kierowcy