Przegląd prasy

Zapamiętaj komu powierzyłeś auto

6 kwietnia 2006

Krzysztof N. otrzymał wezwanie na policję. W komendzie zobaczył zdjęcie swojego samochodu wykonane przez fotoradar, a obok wydruk z prędkością o 30 km większą, niż wolno w tym miejscu jechać. Problem w tym, że zdjęcie było nieczytelne i nie można było rozpoznać kierowcy. A policjant wymagał, by mężczyzna powiedział, kim jest osoba prowadząca auto. Nie pomogło tłumaczenie, że z fotografowanego samochodu korzysta rodzina Krzysztofa Nowakowskiego i pracownicy jego firmy. Jednocześnie nikt nie prowadzi rejestrów, kto i kiedy jeździ, bo po prostu nie ma takiej potrzeby. Tłumaczenie to policja uznała za odmowę podania informacji o kierowcy i postawiła Krzysztofa Nowakowskiego przed sądem grodzkim – tak opisuje zdarzenie “Gazeta Wyborcza – Płock”. Sprawa toczyła się w dwóch instancjach. Tym razem oskarżony został uniewinniony.