W Warszawie parkingów jest za mało, a znalezienie wolnego miejsca to sprawa niełatwa. Radzą sobie, jak mogą. Ale niektórzy przechodzą samych siebie. Im dedykowany jest obraźliwy portal, gdzie trafiają zdjęcia skrajnych, parkingowych wyczynów. A internauci w niewybredny sposób je komentują. Parkingowych piratów nazywają wprost burakami i chamami. Jednak piętnowanie chamskich kierowców w Internecie niewiele przynosi. Na inny – jego zdaniem skuteczniejszy pomysł – wpadł autor Warszawskiego Bloga Parkingowego. Zamieszcza zdjęcia źle zaparkowanych aut, nie zamazuje numerów rejestracyjnych. Rzeczowo podaje, który przepis drogowy został złamany przez kierowcę. Ale na tym nie koniec, parkingowy mściciel dodaje: – Każdy wpis na blogu to jeden telefon do straży miejskiej.
Redakcja “Życia Warszawy” publikująca kolejny artykuł o braku miejsc do parkowania przypomina - między stacją metra pl. Wilsona a ul. Słowackiego jest pusta, prawie hektarowa komora. ZTM chce przekształcić ją na parking na ok. 200 samochodów. Inwestycja za ok. 20 mln zł miała rozpocząć się w przyszłym roku. Ale nie wiadomo, czy w świetle ostatnich cięć wydatków ratusz znajdzie pieniądze. Pusty, podziemny parking znajduje się także w okolicach pl. Konstytucji, niemal pod hotelem MDM. Ratusz mógłby np. wejść w partnerstwo publiczno-prywatne i go wyremontować, ale takie rozwiązanie nie jest na razie brane pod uwagę. Kilka lat temu był zresztą plan wybudowania w stolicy sieci parkingów podziemnych. Pomysł upadł, ale ratusz nie wyklucza, że niedługo do niego wróci. Rozwiązać problemy z parkowaniem miała też sieć parkingów Park & Ride. Do tej pory powstało ich pięć: na Młocinach, Marymoncie, przy al. Wilanowskiej, na Stokłosach i przy ul. Połczyńskiej. ZDM w najbliższych latach chce wybudować kolejne. W tym roku ma ruszyć budowa Park & Ride w Wawrze.