Statystyka

Jazda, która staje się nieuleczalnym nałogiem. Kupujemy kabriolety

30 czerwca 2016

573008d31d0ff605399de2f262f9c9c89d1f6b5d

0cca92ff1816f3c035a802e9a943db71de97d144

4a9ecaddb079794fa9f61450a1a759e46715b8a3

4f68323f6a4c194788051858088efd00d358d238

Użytkownicy takich pojazdów mówią, że jazda kabrioletem jest nieuleczalnym nałogiem. Więcej - kto raz posmakuje jazdy odkrytym autem w słoneczny dzień, będzie tego pragnął do końca życia.

(541-47-50 fot. Jola Michasiewcz)

Jak dowiadujemy się ze statystyk Grupy AAA Auto (dealera samochodów używanych, od 24 lat na rynku, posiada sieć ponad 41 salonów w Czechach, Polsce, na Słowacji i Węgrzech) w okresie pierwszego półrocza 2016 roku firma ta sprzedała o 52% więcej aut typu kabrio w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego. Jednocześnie jest to już 20% kabrioletów więcej niż w całym ubiegłym roku. Rzeczywiście, szczególnie w miastach, widać je coraz częściej. Statystyki europejskie podają, iż w całej Europie sprzedaje się ok. ćwierć miliona kabrioletów rocznie i więcej.

Czy rzeczywiście kupno w naszych rodzimych warunkach klimatycznych pojazdu bez dachu jest dobrą decyzją? Inaczej niż na Lazurowym Wybrzeżu, czy w Kalifornii. Jednak statystyki mówią inaczej. Chcemy jeździć kabrioletem. I tu refleksja - czy wiemy jak jeździć? Dyrektorowi Szkoły Bezpiecznej Jazdy RENAULT Zbigniewowi Weselemu zadaliśmy pytanie, o zasady bezpiecznej jazdy właśnie takim pojazdem? Obiecał napisać. Czekamy Panie Dyrektorze.