Statystyka

Włącz kierunkowskaz – głos w dyskusji

Autor: Jan Zasel

21 maja 2006

W NEWS’ie z 15.05.2006 (Dział: Statystyka) umieszczono doniesienie Szkoły Jazdy Renault p.t. “Włącz kierunkowskaz”. Temat niezwykle pożyteczny i aktualny. Są tu jak gdyby dwie warstwy zagadnienia.

Pierwsza: “...aż 22 % kierowców nie ma nawyku sygnalizowania zmiany pasa ruchu...” – cytat autora publikacji. U uważnego czytelnika cytat ten musi wywołać odruch sprzeciwu. No bo jeśli przedstawiciel głośnej szkoły kierowców nie odróżnia “zmiany pasa ruchu” od “zamiaru zmiany pasa ruchu” i każe sygnalizować “zmianę”, a nie “zamiar”- znaczy naucza niechlujnie. Jeśli zaś naucza niechlujnie, skąd kandydat na kierowcę, często ledwie umiejący czytać i pisać, ma wiedzieć jaka jest różnica między tymi pojęciami. I to niechlujstwo w nauczaniu przenosi się na drogę w postaci niechlujnego stosowania przepisów ruchu drogowego: sygnalizowania właśnie zmiany, najeżdżanie linii ciągłych, zajmowanie części sąsiedniego pasa ruchu itp. Słowo “nawyk” też nie jest tu odpowiednie. Chodzi o to, ażeby nauczać stosowania kierunkowskazów świadomie, to znaczy stosowania ich w sytuacjach, w których są one konieczne lub mogą być pożyteczne i włączać w takim momencie, w którym odbiorca tego sygnału będzie miał z tego pożytek.

Druga: “...Można zauważyć narastającą nonszalancję kierowców na drodze i powolne odchodzenie od stosowania wszystkich nakazanych prawem czynności podczas jazdy...” – wypowiedź przedstawiciela Komendy Głównej Policji pana M. Szyndlera. Jest to trafna diagnoza. Jest to jednak tylko skromny krok naprzód bo tylko diagnoza. Chciałoby się usłyszeć ciąg dalszy: czy i jaka będzie terapia. Pragnę zauważyć, że edukacja kierowców ma jakgdyby dwa etapy: nauka w takiej czy innej szkole kierowców i nauka na drodze. Ten drugi etap jeszcze można podzielić na dwa nurty: wyciąganie wniosków przez samego kierowcę z obserwacji innych i z łagodnego lub surowego oddziaływania na modele zachowania się kierowców przez kontrolerów ruchu drogowego. W tym ostatnim etapie mamy dwa rodzaje kontroli: Policję i Straż Miejską. Co do Policji domyślamy się, że wobec napływu do Polski w krótkim okresie czasu wielu milionów samochodów (często w postaci złomu) i pozostawienie jej w stanie pierwotnym: bez stosownego do stanu rozwoju motoryzacji technicznego uzbrojenia, wyszkolenia i uposażenia – przestała ona panować nad sytuacją na drodze i nawet nie jest w stanie okiełznać szaleńców siejących na drogach zamęt i śmierć. A przecież ktoś to musi zrobić. Na tzw. zachodzie, głównie w Niemczech i Skandynawii konsekwentne działanie Policji doprowadziło do zredukowania liczby zabitych na drogach o połowę. Przed nami również takie zadanie stawia Unia Europejska. Zainteresowanych odsyłam do programu GAMBIT opracowanego przez prof. Krystka z Politechniki Gdańskiej, stanowiącego realizację dyrektyw Unijnych. Co do Straży Miejskiej, która miała w pewnym sensie odciążyć Policję przejmując czuwanie nad tzw. ruchem spoczynkowym, czyli nad porządkiem zatrzymywania, postoju i parkowania, w rzeczywistości ograniczyła swe działania do swoistej “wojny” ze staruszkami sprzedającymi przysłowiową pietruszkę. Natomiast samochody są ustawiane na świeżo założonych trawnikach, na chodnikach blokujących ruch pieszych, w miejscach zakazu postoju itp. A więc nie realizuje postawionych przed nią zadań.

Niepokój muszą wywołać słowa przedstawiciela Policji “narastająca nonszalancja”. Narastająca oznacza inna aniżeli malejąca, czy ustabilizowana. A więc niebezpieczeństwo na drodze narasta. To jest diagnoza. A jaka będzie terapia? Świat cywilizowany znalazł środki zaradcze. Głównie doprowadził do nieuchronności kary za każde przestępstwo czy wykroczenie przeciwko porządkowi czy zagrożeniu bezpieczeństwa ruchu. Nie rezygnując z apeli o poprawne zachowanie się w ruchu na drogach, choć osobiście nie wierzę w skuteczność apeli, nawet tych wygłaszanych z ambon kościołów, czas chyba i u nas sięgnąć do metod bardziej skutecznych. Jakich? Nie wiem. Ale dobrze wiedzą nasi sąsiedzi zachodni: Niemcy i Skandynawowie. Jan Zasel

Słowa kluczowe kierunkowskazy sygnalizacja