Legislacja

0 Kurs ekspresowy = utrata prawa jazdy

30 lipca 2007

Kandydaci na kierowców muszą na jazdy szkoleniowe poświęcić minimum 12 dni. Szkoły, które obiecują szybkie szkolenia, łamią prawo. A kursantom grozi nawet utrata prawa jazdy - pisze "Rzeczpospolita". Szkoły nauki jazdy kuszą ekspresowymi i weekendowymi kursami prawa jazdy. O ile teorię da się zaliczyć bardzo szybko, nawet w dwa, trzy dni, o tyle na jazdy należy poświęcić minimum kilkanaście dni. Starając się o prawo jazdy kategorii B (na auta osobowe), kursant musi wyjeździć 30 godzin, ale maksymalnie trzy godziny dziennie. Tak wynika z rozporządzenia ministra infrastruktury. Ponadto instruktor może prowadzić zajęcia praktyczne z kandydatami na kierowców najwyżej przez osiem godzin na dobę. Skrócenie szkolenia kursanta (np. jazda odpięciu do dziesięciu godzin dziennie) to złamanie przepisów. -Jeśli podczas kontroli zostaną wykryte takie szkolenia "na skróty", może to być podstawą odebrania prawa jazdy - podkreśla Tomasz Piętka z Ministerstwa Transportu. Zdarzyło się to już w Koszalinie i Warszawie. Prawo jazdy może zostać zabrane również wtedy, gdy okaże się, że kursant nie wyjeździł wymaganej liczby godzin.

Jeśli jakiś ośrodek oferuje ekspresowe kursy z zajęciami praktycznymi krótszymi niż 12 dni, łamie prawo. Nie znaczy to jednak, że taka reklama błyskawicznych szkoleń może być automatycznie uznana za wprowadzającą klientów w błąd. - Klient może przecież w tak krótkim czasie otrzymać od szkoły dokładnie to, czego się spodziewał: zapowiedziano np. trzydniowy kurs i właśnie taki się odbył - tłumaczy Hubert Worobiej z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dopiero gdyby szkoła przyznała, że za szybko chciała przeprowadzić część praktyczną, można byłoby uznać jej reklamę za wprowadzającą w błąd.

6ce5708898d2e8ca88d7054bfa70ff90f073cce9