Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach wyrokiem z dnia 4 marca 2015 r. (sygn. akt II SA/Ke 74/15) potwierdził, iż organizacja fragmentu ruchu drogowego w Kielcach stanowiąc dyskryminację osób poruszających się na rowerze względem pozostałych uczestników ruchu drogowego oraz bezprawne ograniczenie wolności poruszania się. W odpowiedzi na skargę prezydent miasta wniósł o jej odrzucenie, ewentualnie oddalenie. W jego ocenie zaskarżony akt dotyczy czynności organizacyjno-technicznych, wprowadzanych w sferze administracyjnej i publicznej, ale o charakterze generalnym, i jako takie nie podlegają one kognicji sądu. Organizacja ruchu nie jest sprawa indywidualną, dotyczy bowiem wszystkich użytkowników drogi i ma na celu zapewnienie im bezpieczeństwa. Uzasadniając zaś ewentualny wniosek o oddalenie skargi, organ podał, że nowa organizacja ruchu wprowadzona została na podstawie pozytywnie zaopiniowanego przez policję i zatwierdzonego projektu stałej organizacji ruchu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach nie odrzucił skargi. W sentencji wyroku rzypomniał, że prawo do zaskarżenia zatwierdzenia organizacji ruchu drogowego wynika odpowiednio z art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym oraz art. 87 ust. 1 ustawy o samorządzie powiatowym. Skarżącemu nie udało się jednak przekonać sądu do swoich racji. Dalej WSA potwierdził, że ulice, których dotyczyła skarga, są drogami publicznymi, ogólnodostępnymi, po których prawo poruszania się ma każdy. Jednak nie jest to jednoznaczne z prawem do poruszania się po jezdni tych ulic rowerem na każdym ich odcinku. Podkreślił, że zgodnie z zawartą w art. 4 pkt 2 ustawy o drogach publicznych definicją drogi jest to budowla wraz z drogowymi obiektami inżynierskimi, urządzeniami oraz instalacjami, stanowiąca całość techniczno-użytkową, przeznaczona do prowadzenia ruchu drogowego, zlokalizowana w pasie drogowym. W skład drogi wchodzą między innymi jezdnia i chodnik. Generalnie jezdnia przeznaczona jest dla ruchu pojazdami, a chodnik dla ruchu pieszego. Ale nie oznacza to, że rowerzysta ma prawo poruszać się po każdej części jezdni każdej drogi publicznej. I dalej w uzasadnieniu, sąd wskazał, że zaskarżona zmiana organizacji ruchu nie pozwala na przejechanie rowerem skrzyżowania ulic po jezdni, nie oznacza, że rowerzysta jest dyskryminowany z naruszeniem konstytucji i ustawy o drogach publicznych. Skarżący ma bowiem prawo poruszania się po tych drogach, tyle że samo skrzyżowanie obu ulic musi pokonać pieszo. Orzekający sędziowie zgodzili się, że niewątpliwie takie rozwiązanie narusza jego interes faktyczny (konieczność zatrzymania się, zejścia z roweru i przeprowadzenie pojazdu po przejściu dla pieszych). Nie jest to jednak równoznaczne z naruszeniem jego interesu prawnego. Nie ma bowiem przepisów, a przynajmniej skarżący takich nie wskazał, które uprawniałyby go do przejeżdżania rowerem przez to skrzyżowanie jezdnią.