Posłowie z sejmowej komisji infrastruktury szykują zmiany przepisów kodeksu drogowego. Jedną z najważniejszych będzie wprowadzenie nowej kategorii prawa jazdy - AM, na motorowery do 50 centymetrów sześciennych pojemności silnika. Może to nastąpić już w październiku. Nowelizacja jest przez posłów tłumaczona zaleceniami unijnymi i wygląda na to, że Polska jak zwykle okaże się najgorliwsza we wprowadzaniu restrykcyjnych przepisów. Tymczasem w wielu krajach Europy, w tym także w Niemczech, bez prawa jazdy można poruszać się pojazdami o pojemności nawet 125 ccm. W Polsce na skuter może wsiąść już 13-latek, wtedy jednak powinien posiadać kartę motorowerową. Egzamin na nią zdaje się w szkole, w ramach zajęć pozalekcyjnych. Po ukończeniu 18 lat do prowadzenia skutera wystarczy jedynie dowód osobisty, którego nie trzeba nawet mieć przy sobie. - Motorower do pięćdziesięciu centymetrów sześciennych powinien posiadać dowód rejestracyjny i obowiązkowe ubezpieczenie OC - mówi Maciej Klenczon z gdańskiej drogówki. Wymagana jest oczywiście też znajomość przepisów ruchu drogowego, jednak z tym już różnie bywa. Kłopoty mogą się zacząć gdy 14-latek postanowi podrasować swoją maszynę. - Nowe skutery mają fabryczną blokadę, która ogranicza prędkość do 45 km/h - mówi Jacek Szotkowski z salonu Honda-Pomirski. - Wielu klientów decyduje się jednak na jej usunięcie. Nie przeszkadza im nawet utrata gwarancji. Niektórzy potrafią zrobić ze swoich pojazdów prawdziwe monstra. - Po przeróbkach na swoim skuterze wyciągnę nawet 120 km/h - chwali się Tomek z Oliwy. - Kosztowało to mnie ponad cztery tysiące, ale było warto. Ale jak mówią policjanci z drogówki - szaleńców na skuterach jest niewielu. Choć trafiają się również tacy, którzy nie mają zielonego pojęcia o przepisach ruchu drogowego. Można przypuszczać, że część z nich była sprawcami 13 wypadków z udziałem motorowerzystów w ubiegłym roku na gdańskich drogach. - W tym roku zdarzyły się jedynie 4 wypadki, ale trzeba pamiętać, że to dopiero początek sezonu - dodaje Klenczon. Zmiany szykowane przez posłów dotkną również dzieci ze szkół podstawowych. - Obowiązkiem będzie posiadanie karty rowerowej - mówi poseł Jan Tomaka z Platformy Obywatelskiej, przewodniczący podkomisji zajmującej się zmianami w KRD. - Egzamin będzie organizowany przez dyrekcję szkół. Miejmy nadzieję, że wczesna edukacja z zasad ruchu drogowego poprawi bezpieczeństwo nie tylko tych, którzy jeżdżą na jednośladach, ale również kierowców samochodowych.