(Fot.: PD@N 399-16)
Jeszcze latem przedstawiciele wydziału komunikacji w Lublinie zapowiedzieli kontrole w ośrodkach nauki jazdy szkolących kandydatów na kierowców w kat. B1. Dlaczego - istnieją podejrzenia, że niektóre auta, na których jeżdżą kursanci, mogą mieć nieprawdziwe zapisy w dowodach rejestracyjnych. Przypomnijmy - to kategoria przeznaczona dla 16. latków. A posiadacze prawa jazdy w tej kategorii mogą kierować samochodami o masie nieprzekraczającej 550 kg. Gdy uzyskają już właściwy wiek, do starań na kat. B, wystarczy, by zapisali się na egzamin praktyczny. Nie muszą zdawać części teoretycznej ani przechodzić przez cały kurs przygotowawczy - wyjaśnia Artur Banaszkiewicz, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie. Ponieważ w ośrodku egzaminowania nie ma takiego pojazdu, młodzi ludzie zdają na pojazdach szkoleniowych. Egzamin zdać łatwiej? To sprawa względna, ale powstała tu pewna niejasność, albowiem nie jest sprawdzane, czy te samochody mają tonaż nieprzekraczający wymagane 550 kg. - To nie nasza sprawa. Samochód ma wpisany tonaż w dowodzie rejestracyjnym, więc nie mamy podstaw, aby temu nie wierzyć - tłumaczy Artur Banaszkiewicz. Wybrane ośrodki zawiadomiono o zamiarze kontroli i sprawdzenia wagi pojazdów. Dariusz Bogusz z Wydziału Komunikacji powiedział: zamierzamy zważyć wszystkie pojazdy i sprawdzić, czy ich waga ma potwierdzenie w dowodach rejestracyjnych. Jeśli nie, to diagnostom, którzy wystawili dowody rejestracyjne, grozi odpowiedzialność karna. Kłopoty mogą mieć również szkoły nauki jazdy. Ciekawi jesteśmy efektów tej kontroli. Piszcie o nich - e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl