W Sejmie odbyła się burzliwa debata nad immunitetem poselskim, czyli pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o prokuraturze, ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, ustawy o ochronie danych osobowych, ustawy o instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka (druk 1195). Ostatecznie wszystkie kluby poparły projekt, który ma pozwolić na karanie posłów i senatorów mandatami bez konieczności uchylania im immunitetu. "Na drodze wszyscy jesteśmy równi. Immunitet nie może tu nikogo chronić" - przekonywała marszałek Sejmu Ewa Kopacz. “Załatwmy to raz na zawsze, ale niech nas nie kusi, by doprowadzić do całkowitego zniesienia immunitetu, bo wtedy skończy się suwerenność wysokiej izby” – podkreślał Eugeniusz Kłopotek. To nie jest populizm - to jest zrównanie obowiązków poprawnego zachowania na drodze - przekonywała przedstawicielka wnioskodawców, posłanka Krystyna Skowrońska.
Zgodnie z projektem, w przypadku wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji przyjęcie przez posła, senatora, prokuratora, prezesa IPN, rzecznika praw dziecka lub głównego inspektora ochrony danych osobowych mandatu karnego lub uiszczenie grzywny stanowiłoby jednocześnie wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności. Zgodnie z obecnym stanem prawnym, posłowie i senatorowie od dnia ogłoszenia wyników wyborów do dnia wygaśnięcia mandatu nie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności karnej lub odpowiedzialności za wykroczenia bez zgody Sejmu lub Senatu. Gdy parlamentarzysta złamie przepisy drogowe, policja musi zwrócić się, za pośrednictwem prokuratora, do marszałka Sejmu. Potem marszałek zwraca się do osoby zainteresowanej, czy sama wyraża zgodę na uchylenie immunitetu, a jeśli nie, to kieruje sprawę do komisji regulaminowej. Również GIODO, prezes IPN i RPD nie mogą być, bez uprzedniej zgody Sejmu, pociągnięci do odpowiedzialności karnej, ani pozbawieni wolności. Nie mogą być zatrzymani lub aresztowani, z wyjątkiem ujęcia na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania. O zatrzymaniu niezwłocznie powiadamia się marszałka Sejmu, który może nakazać natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego. Z kolei prokurator za wykroczenie odpowiada tylko dyscyplinarnie.
Projekt skierowano do Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich oraz komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.