Legislacja

Był potrzebny parking, zlikwidowali chodnik, dzieci chodzą ulicą

1 lutego 2011

f59828950bfc4eee5727486508777b9bc1b9ef22

(Fot.: PD@N 373-5)

Dzieci będą musiały przebiegać przez ruchliwą jezdnię - alarmuje pan Mieczysław i zapowiada wniosek do prokuratury. Sprawa dotyczy wybudowanegoprzed podstawówką nr 18 w Zielonej Górze parkingu. Rodzice upominali się o parking, albowiem o tej pory wysadzali swoje pociechy na środku ruchliwej ulicy. Wreszcie mają gdzie wjechać i stanąć, mogą więc odprowadzić dziecko pod same drzwi szkoły – jak donosi “Gazeta pl”. Na potrzeby parkingu zlikwidowano chodnik przylegający do ogrodzenia szkoły i którym do szkoły szły dzieci z domów, znajdujących się po tej samej stronie ulicy co szkoła. Po oddaniu parkingu, muszą go omijać. Przechodzą przez jezdnię dwukrotnie - najpierw przed samym parkingiem (nie ma przejścia dla pieszych), a potem na pasach, przed wejściem do budynku. Rano, przed rozpoczęciem lekcji, tworzy się tu korek. Dzieci będą musiały przemykać między samochodami. Bardzo łatwo o potrącenie. Projekt tego parkingu jest fatalnie pomyślany. Samochody powinny stać równolegle, pod kątem, a nie prostopadle. Wtedy nie trzeba byłoby rezygnować z chodnika - tłumaczy inżynier, a jednocześnie oburzony rodzic. Dyrektorka szkoły przyznaje, iż brak chodnika nie jest bezpiecznym wyjściem z sytuacji (długo starała się o zorganizowanie parkingu). Trudno, coś za coś. Będziemy uczulać rodziców i dzieci. Zacytujmy w całości wypowiedź Piotra Tykwińskiego, kierownika biura zarządzania drogami: “Zastanawiam się też, czy nie wystąpić do Urzędu Miasta o dodatkowy znak. Lepiej, żeby ta część ulicy była całkowicie zablokowana. A co to za problem, żeby przejść na drugą stronę? Nie róbmy z inteligentnych dzieci i ich rodziców idiotów. Przejście jest bezpieczne i wygodne, odpowiednio oznakowane. Gdybyśmy zrobili parking prostopadły, utworzylibyśmy cztery miejsca, a tak powstało ich dziesięć. Nie możemy postawić znaku, bo zablokujemy dojście do parkingu - mówi.“ Pytamy, czy jakiekolwiek przejście dla pieszych jest całkowicie bezpieczne?