Ośrodki szkolenia kierowców przy okazji powszechnej dyskusji nad zapisami ustawy o kierujących pojazdami oraz projektami aktów wykonawczych postulowały także ustalenie minimalnej ceny szkolenia. W najbliższych dniach - jak donosi “Dziennik Łódzki” - przedstawiciele szkół jazdy wybierają się do ministerstwa transportu, także w tej sprawie. - Kurs na prawo jazdy powinien kosztować ok. 1600 zł. To jest realna cena za szkolenie - mówi Zbigniew Popławski, wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców i właściciel łódzkiej szkoły jazdy. Każda autoszkoła, która uczy kursantów za mniej niż tysiąc zł, na pewno nie robi tego rzetelnie. I przez to mamy kiepską zdawalność podczas egzaminów na prawo jazdy. Popławski opowiada, że kursant, który płaci za szkolenie 800 zł, nie zostanie dobrze przygotowany do egzaminu - czytamy na łamach dziennika. Ta nierealnie niska cena kursu ma być tak kalkulowana, iż zamiast jazd w ruchu drogowym, te w większości odbywają się na placu manewrowym, znane są praktyki celowego wjeżdżania, a co za tym idzie postoju, w korkach miejskich itd. itd. Jak mówi wiceprezes OIGOSK chce także podwyższenia ceny za egzamin państwowy nawet do 500 zł. Cel - mniej egzaminów kandydatów na kierowców, którzy nie słabo wyszkoleni.
W przywołanym Liście otwartym do ministra transportu przygotowanym przez Pomorskie Stowarzyszenie Instruktorów Nauki Jazdy Wejherowo oraz Ogólnopolską Izbę Gospodarczą Ośrodków Szkolenia Kierowców Koszalin, autorzy w sprawie potrzeby ustalenia minimalnej ceny napisali:
“(...) III. Prosimy również Szanownego Pana Ministra o zajęcie się sprawą regulacji mających na celu normalizację cen kursów na prawo jazdy. Tajemnicą Poliszynela jest to, że wiele ośrodków szkoli za ceny poniżej opłacalności, oszczędzając na jakości. Żaden ośrodek dbający o poziom pracy nie może konkurować z takim “ośrodkiem”. Wprowadzenie regulacji cenowej, na przykład ceny minimalnej, spowodowałoby podniesienie jakości usług. Miałoby to realne przełożenie na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Nauki jazdy konkurowałyby poziomem szkolenia, a nie ceną, która w Polsce waha się od 700-1700 zł. W skład kursu wchodzi 30 godzin jazd i 30 godzin zajęć teoretycznych, egzaminy wewnętrzne oraz najczęściej materiały dydaktyczne. Tymczasem egzamin państwowy praktyczny kosztuje 112 zł za około 40 minut pracy egzaminatora. Na rynku od wielu lat działają firmy, które szkolą po zaniżonych cenach, a jakość usługi jest najczęściej adekwatna do kwoty, którą uiszcza nieświadomy kursant.“
List jest oceniany jako napisany dobrze i poruszający rzeczywiste problemy środowiska, zyskuje poparcie. Pojawiają się na fali dyskusji w szkołach jazdy interesujące propozycja, jak np. jednego z naszych czytelników. Napisał m.inn.: “Co do ceny minimalnej, to już rozmawiałem z autorami listu i proponuję zabieganie o ustalenie ceny za godzinę jazdy i godzinę teorii. To miałoby sens.” Czy rzeczywiście ustalenie ceny minimalnej przełoży się na jakość szkolenia, a ostatecznie na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego? - pytają przeciwnicy pomysłu.
Co Państwo myślicie o propozycjach? Czekamy na wypowiedzi - tygodnik@prawodrogowe.pl