W Sejmie trwa procedowanie zmian przepisów dotyczących kar dla pijanych kierowców. Coraz głośniej wypowiadane są opinie, iż kary są zbyt łagodne. Szef Komisji Nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach, poseł Witold Pahl zapowiedział zakończenie prac nad rządowym projektem nowelizacji Kodeksu karnego na koniec tego roku. Wówczas też podstawowe przepisy zaczną obowiązywać od początku 2015 r., niektóre z nich w połowie przyszłego roku. Poseł zapowiedział także, iż obok zaostrzenia kar dla pijanych, zwiększona będzie ich nieuchronność i dotkliwość. W Gorzowie Wielkopolskim odbyła się konferencja prasowa, podczas której Pahl miał podkreślić, że nie tylko w odczuciu społecznym, ale także zdaniem rządu, sądy stosują wobec pijanych czy będących pod działaniem środków odurzających kierowców zbyt łagodne kary, które nie spełniają prewencyjnej funkcji wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem posła zapada zbyt dużo orzeczeń z warunkowym zawieszeniem kary pozbawienia wolności wobec ludzi, którzy kolejny raz zostali przyłapani na jeździe w stanie nietrzeźwym – informuje portal Onet.pl. "Chcemy, aby kara w zawieszeniu była orzekana wyjątkowo, absolutnie wyjątkowo. Przede wszystkim nacisk na kary pozbawienia wolności, ale w stosunku do sprawców szczególnie niebezpiecznych przestępstw. Natomiast to, co wynika z badań instytutu wymiaru sprawiedliwości, co sprawdza się, jeżeli chodzi o statystykę, to orzekanie innych kar o charakterze wolnościowym, ale dotkliwych" - powiedział Pahl. Pytany przez dziennikarzy wyjaśniał, iż chodzi o kary ograniczenia wolności i prace na cele społeczne, potrącanie określonych kwot z wynagrodzenia, dozór elektroniczny i grzywny w wysokości nawet do kilkuset tysięcy złotych.