“Dziennik Gazeta Prawna” przypomina, iż według zapisów ustawy o kierujących pojazdami w przyszłym roku młodzi kierowcy będą musieli przechodzić dodatkowe szkolenie w zakresie bezpieczeństwa i zagrożeń na drodze. Jednak jak cytuje gazeta “według ekspertów, rozporządzenie regulujące ten obowiązek jest niewykonalne”. Ustawa zobowiązuje wszystkich młodych kierowców, aby w okresie od czterech do ośmiu miesięcy po zdanym egzaminie na prawo jazdy przeszli kurs dokształcający, właśnie w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego (WORD) oraz praktyczne szkolenie w zakresie zagrożeń w ruchu drogowym (ODTJ). Przebieg szkolenia precyzuje rozporządzenie wykonawcze. Opiniujący ten właśnie projekt, przedstawiciele ODTJ twierdzą, “że ćwiczenia, które młodzi kierowcy będą musieli przejść na płycie poślizgowej, są w praktyce niewykonalne”. I dalej w “Gazecie Prawnej” czytamy: “ - W projekcie przewidziano np. godzinę na ćwiczenia z hamowania na śliskiej nawierzchni dla trzech kierowców. W tym czasie każdy musi wykonać 16 powtórzeń, co daje 48 przejazdów. Trzykrotnie robiliśmy symulację i czas na zrobienie tego wszystkiego wahał się od 80 do 96 minut - wylicza Mariusz Stuszewski z Akademii Jazdy Opel, który zwraca też uwagę na niekonsekwencję twórców przepisów. - Najpierw w rozporządzeniu o warunkach technicznych, jakie muszą spełniać ODTJ, zapisano, że wymiar płyty poślizgowej powinien wynosić 70 na 7 metrów. A teraz się okazuje, że trzeba zrobić na niej hamowanie w zakręcie. Jak na prostej drodze o szerokości 7 metrów wyprofilować zakręt – łapie się za głowę Stuszewski”. Wątpliwości potwierdza Andrzej Kiszka z Centrum Szkolenia Kierowców i Doskonalenia Techniki Jazdy Delta w województwie opolskim. Uspakaja Andrzej Szklarski, dyrektor stołecznego WORD i zarazem szef Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów WORD, mówiąc: “wiele WORD buduje ośrodki doskonalenia techniki jazdy, by z jednej strony wypełnić zobowiązania ustawowe, a z drugiej zarobić”.