Ponad 200 tys. Polaków jeździ po drogach bez ważnych polis OC. - Jeśli Sejm zakaże odholowywania nieubezpieczonych aut, ta liczba może lawinowo wzrosnąć - ostrzegają ubezpieczyciele. Obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) musi wykupić każdy, kto ma samochód. Na koniec ubiegłego roku takie polisy miało 16 mln aut. Ilu kierowców jeździło jednak bez ubezpieczenia? - Według szacunków Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego może to być ponad 200 tys. osób - mówi Marcin Tarczyński, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń. Policji udało się zatrzymać w ubiegłym roku jedynie 24 tys. aut bez ważnego OC, a w 2007 r. - prawie 29 tys. W ubiegłym miesiącu posłowie uznali, że to zbyt surowa kara. Przepisy ustawy o ruchu drogowym zmienili tak, żeby policja nie mogła odholować auta w przypadku braku polisy. - Kierowca może nie mieć przy sobie dokumentów ubezpieczeniowych, bo ich zwyczajnie zapomniał - tłumaczy poseł Stanisław Żmijan, wiceszef komisji infrastruktury, która przygotowała projekt zmian. Jego zdaniem wystarczy, że policjant sprawdzi w internecie lub przez telefon, czy kierowca ma ważne OC. - Jeśli nie, powiadomi o tym Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który już wie, co z tym robić - dodaje. – Tyle, że nawet jeśli okaże się, że takiej polisy nie ma, policjant wlepi mandat, a kierowca będzie mógł jeździć dalej bez OC - mówi Marcin Tarczyński z PIU. Według niego problem mogłoby rozwiązać zatrzymanie w takiej sytuacji dowodu rejestracyjnego auta. Kierowca musiałby odstawić samochód na najbliższy parking i przywieźć potwierdzenie polisy na komisariat. Ale posłowie się na to nie zgodzili. W Senacie jednak ustawa przeszła istotne zmiany. Senatorowie nie tylko przywrócili do ustawy holowanie auta, ale wprowadzili też konfiskatę dowodu rejestracyjnego pojazdu, tak jak chcieli tego ubezpieczyciele. Radość firm ubezpieczeniowych może być jednak przedwczesna. Ustawa wróci teraz do Sejmu, który najprawdopodobniej już w przyszłym tygodniu odrzuci poprawki Senatu. A to oznacza, że żadnej kary poza mandatem nie będzie. - Jeśli posłowie tak zrobią, może nas czekać wzrost liczby nieubezpieczonych samochodów - ostrzega Tarczyński. Przypomina, że nim wprowadzono przepisy o odholowywaniu, nawet 5 proc. aut w Polsce jeździło bez ważnych polis. Dzisiaj m.in. dzięki tym przepisom ten odsetek spadł do 1,2 proc. - Jeśli posłowie postawią na swoim, może nas czekać powrót do tamtych czasów - dodaje Tarczyński.