Czy od stycznia przyszłego roku wzrosną ceny kursów przygotowujących do egzaminów na prawo jazdy? Taka wątpliwość pojawia się w związku z propozycją ministra finansów obowiązku wprowadzenia w ośrodkach szkolenia kas fiskalnych. - Nie znam jeszcze żadnych szczegółów, czekam na oficjalną decyzję - mówi Zbigniew Popławski, wiceprezes Okręgowej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców w Łodzi. - Na szczęście przy zakupie kasy można otrzymać dofinansowanie, nie sądzę, by nowy obowiązek przełożył się na wyższą cenę kursów. Nie boję się nowego obowiązku, w przeciwieństwie do nieuczciwych właścicieli. Zwolennikiem wprowadzenia kas fiskalnych nie jest Zdzisław Satura, właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców I-Car z Piotrkowa. - Wszystkim kursantom wystawiam pokwitowania, płacę podatek - mówi Zdzisław Satura. - Po zmianach więcej pracy będzie miała księgowa. Trzeba będzie obserwować rynek, od konkurencji zależy, czy ceny kursów wzrosną. O konieczności podwyżek cen jest natomiast przekonany Marcin Petrykowski, właściciel jednej z łódzkich autoszkół. - Ponosimy coraz większe koszty działalności - mówi Marcin Petrykowski. - Wprowadzenie kas fiskalnych to dodatkowe obciążenie. Nie jesteśmy w stanie wziąć wszystkiego na siebie, klienci będą musieli częściowo ponieść koszty. Z moich wyliczeń wynika, że ceny kursów powinny wzrosnąć o 20 procent, by działalność była opłacalna. Obecnie ceny kursów na prawo jazdy kategorii B wahają się od 800 do 1.200 zł - czytamy w “Dzienniku Łódzkim”.
Ciekawi jesteśmy Państwa opinii - e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl