Media donoszą o nowym “sposobie” na tańszy zakup samochodów. Taniej niż w polskich salonach i komisach. I jaki to sposób: na stronach internetowych pojawiły się ogłoszenia firm oferujących pomoc w zakupie i sprowadzeniu z zagranicy samochodów określanych jako... pojazdy “pomocy drogowej”. Zainteresowany wyszukuje pojazd, dalej auto jest "konwertowane" na pojazd specjalny z przeznaczeniem na "pomoc drogową", wyposażane w niezbędne akcesoria: żółtą taśmę, "pomarańczowego koguta", hol i kierowane na badania techniczne. Przechodzi tego typu badania i do naszego kraju trafia już jako pojazd specjalny. Już w Polsce, na podstawie dostarczonych przez właściciela dokumentów pojazd jest rejestrowany w wydziale komunikacji. I to wszystko - legalnie porusza się po drogach. I sedno pomysłu: jeżeli podatnik zadeklaruje, że przywiózł pojazd pomocy drogowej, a nie auto osobowe nie będzie musiał zapłacić akcyzy. Zgodnie z przepisami, obowiązek uiszczenia tego podatku istnieje tylko w przypadku zarejestrowania samochodu osobowego. “Dziennik Gazeta Prawna” już 29 lutego 2012 r. analizował zamianę limuzyn na auta pomocy drogowej, a szczególnie wynikające z procederu konsekwencje prawno-podatkowe. Dzisiaj wiemy, że zjawisko jest coraz powszechniejsze. W 2012 r. Polacy zgłosili do urzędów komunikacji 415 takich pojazdów, w 2013 odnotowano - 46 takich rejestracji. Wśród marek takich pojazdów: Audi, Mercedesy, BMW, ale też Ferrari Kalifornia oraz Bentley Continental. Z publikowanych szacunków wynika, że w wyniku takiego zakupu powstają oszczędności od kilkunastu do nawet 200 tysięcy złotych. Czy kupujący pojazdy pomocy drogowej mogą spać spokojnie? Otóż nie, istnieje ryzyko prawno-podatkowe. - Pamiętać należy, iż urzędy celne mogą dokonać weryfikacji zasadności potraktowania danego samochodu, jako np. pomocy drogowej m.in. w oparciu o dane dotyczące rejestracji takich samochodów. Czynności sprawdzające mogą zostać podjęte przez urząd celny przez okres 5 lat - podkreśla Krzysztof Ugolik, starszy konsultant w firmie PwC, doradca podatkowy. Pamiętać także należy, że Urząd Skarbowy ma 5 lat na weryfikację rozliczeń, a podczas czynności sprawdzających z pewnością łatwo ustali, że sportowe auto o wartości bliskiej miliona złotych faktycznie pomocą drogową raczej nie jest - dodaje Krzysztof Ugolik. Służba Celna walczy z procederem, wydała nawet następujący komunikat:
(Fot.: PD@N 456-21służba celna)
Służba Celna zwalcza proceder związany z unikaniem obowiązku płacenia podatku akcyzowego od sprowadzanych z Unii Europejskiej, aut osobowych głównie drogich aut sportowych i luksusowych, które nieuczciwi importerzy rejestrują jako samochody ciężarowe lub specjalne (np. pomoc drogowa).
Nieuczciwi importerzy, chcący ominąć zapłatę podatku akcyzowego, czy podatku VAT od nowych aut osobowych, zakupionych za granicą, w samochodach luksusowych marek takich jak np. Audi A6/A8, Porsche czy Ferrari, montowali. haki do holowania, boki oklejali żółtą taśmą z napisem “pomoc drogowa", wykonywali badania techniczne za granicą, potwierdzające przekwalifikowanie aut, i rejestrowali je w Polsce jako np. samochód specjalny - pomoc drogowa. Zakup rzeczywistego samochodu ciężarowego lub samochodu specjalnego, jakim jest pomoc drogowa, nie podlega podatkowi akcyzowemu. Następnie oszuści podatkowi demontowali oznaki przekwalifikowania samochodów na ciężarowy lub specjalny i wykorzystywali je jako samochody osobowe. Na takim oszustwie skarb państwa tracił, w zależności od marki - od kilkudziesięciu nawet do kilkuset tysięcy złotych, w przypadku aut luksusowych. Służba Celna identyfikuje i zwalcza ten proceder, czego przykładem są postępowania prowadzone przez Izbę Celną w Olsztynie.
Przykłady;
1. Porsche Cayenne Turbo: rok produkcji: 2010 pojemność silnika: 4,8 l., wartość samochodu 465 tys. zł zarejestrowany jako ciężarowy uszczuplenie podatkowe 86 tys. zł wyposażenie pojazdu: m.in. skórzana tapicerka całego pojazdu, elektrycznie regulowane siedzenia, automatyczna dwustrefowa klimatyzacja, system nawigacji satelitarnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie wyrokiem z dnia 09 listopada 2011 r. potwierdził prawidłowość postępowania organów celnych.
2. Audi A8: rok produkcji: 2010 pojemność silnika: 4,2 l. wartość samochodu 274 tys. zł zarejestrowany jako pomoc drogowa uszczuplenie podatkowe 51 tys. zł Wyposażenie pojazdu stanowiła m.in. skórzana tapicerka siedzeń oraz drewniane elementy kokpitu, elektrycznie regulowane siedzenia, automatyczna dwustrefowa klimatyzacja, automatyczna skrzynia biegów. Dodatkowo w bagażniku pojazdu znajdował się przenośny zestaw narzędzi, magnetyczne taśmy z napisem “pomoc drogowa", żółty sygnał błyskowy, linkę holowniczą i składany hol sztywny.
Importer, uznając prawidłowość postępowania organu celnego, zrezygnował z dochodzenia racji przed sądem administracyjnym.