(Fot.: PD@N 372-16)
Dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Nowym Sączu mgr inż. Józef Polaczek
Pytanie redakcji Tygodnika PRAWO DROWOGE @ NEWS: Został Pan dyrektorem MORD w Nowym Sączu w sierpniu 2007 r. Do konkursu na to stanowisko stanął Pan w gronie 8 osób. “Komisja konkursowa, po przeprowadzeniu oceny merytorycznej poszczególnych kandydatów, przyznała Józefowi Polaczkowi najwyższą punktację. Zarząd województwa, po zapoznaniu się z oceną komisji i po rozmowie z trzema kandydatami, którym komisja przyznała największą ilość punktów, zdecydował o przychyleniu się do propozycji komisji i powołaniu z dniem dzisiejszym Józefa Polaczka na dyrektora nowosądeckiego MORD-u” – donosiły komunikaty prasowe. Wiemy, iź jest Pan absolwentem Politechniki Krakowskiej. Jakie doświadczenia zawodowe ułatwiły Panu pracę na tym stanowisku? Czy Pana decyzja udziału w konkursie, z perspektywy minionych trzech lat, była słuszna?
Odpowiedź dyrektora MORD w Nowym Sączu Józefa Polaczka: Decyzję o podjęciu takiego wyzwania ułatwiła mi dotychczasowa praca od 10 lat na stanowisku egzaminatora wszystkich kategorii w Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Nowym Sączu, ukończenie wydziału budownictwa lądowego na Politechnice Krakowskiej - specjalność budownictwo drogowe - inżynieria ruchu drogowego, a także praca na stanowiskach kierowniczych od roku 1977 r.
Pytanie: Obejmując stanowisko chciał Pan usprawnić proces egzaminowania kierowców, ale też za priorytetowy uznał Pan rozwój pionu szkoleń. Czy ta koncepcja rozwoju i priorytety zarządzania MORD-em udaje się realizować?
Odpowiedź: Udaje się, lecz zagraża nam nieuczciwa konkurencja innych firm - polegająca na nierzetelnym prowadzeniu szkoleń.
Pytanie:Nowosądecki MORD istnieje od 10 lat. W ciągu dekady egzamin na prawo jazdy wszystkich kategorii zdało tutaj blisko 400 tys. osób. W ośrodku codziennie o prawo jazdy ubiega się - według danych z końca 2010 r. - blisko 300 osób. W 2008 roku nowosądecki Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego przeprowadził na kategorię B ponad 52 tys. egzaminów praktycznych i około 28,5 tys. egzaminów teoretycznych. Na 17.744 zdających, za pierwszym razem zaliczyło egzamin 40 proc. W drugim terminie było podobnie. Ogółem średnio na kategorię B zdawało 39 proc. To w skali kraju wysoka zdawalność. Jaka dzisiaj jest ta zdawalność? Jak - Pana zdaniem - przygotowani są kandydaci na kierowców?
Odpowiedź: Zdawalność utrzymuje się na podobnym poziomie. Przygotowanie kandydatów na kierowców jest dobre, co znajduje odzwierciedlenie właśnie w takim poziomie zdawalności.
Pytanie: I kontynuując tę myśl, czy szkolenie kandydatów na kierowców można uznać za właściwe? A co najistotniejsze, czy szkoleniowcy są wystarczająco przygotowani do swojej pracy? Czy w Pana ocenie, zapis w ustawie o kierujących pojazdami zobowiązujący instruktorów do corocznego obowiązkowego podnoszenia kwalifikacji jest uzasadniony? Kto te szkolenia powinien organizować?
Odpowiedź: Szkolenie kandydatów na kierowców winno się poprawiać. Instruktorzy, którzy uczą jak jeździć powinni uzupełniać swoją wiedzę poprzez samoszkolenie, jak i udział w organizowanych przez nas warsztatach. Zapis w ustawie zobowiązujący instruktorów do corocznego szkolenia jest niezbędny. Należy jednak zadbać o to, aby poziom takich szkoleń był właściwy. Dlatego też szkolenia dla instruktorów powinny być prowadzone przez Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego.
Pytanie: W Pana Ośrodku miało miejsce szkolenie kadr osk w ramach ogólnopolskiego projektu “Wzrost kompetencji kadr osk”. Spotkał się pan z uczestnikami szkolenia, powitał ich interesującą mową wstępną. Bardzo wysoko ocenili Pana wystąpienie. Co takiego powiedział Pan temu gronu? Może coś im Pan obiecał?
Odpowiedź: Niczego nie obiecywałem, za wyjątkiem tego, że egzaminatorzy pracujący w MORD zobowiązani są do tego, aby byli obiektywni w ocenie wszystkich kandydatów na kierowców. Jeżeli będzie poprawiał się poziom szkolenia kandydatów na kierowców, to i poziom zdawalności ulegnie zmianie.