Legislacja

Fałszywe zaświadczenie, zdany egzamin - wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego

13 czerwca 2014

f0c85cccdb3d81c6e8b0d6bc5201209462141f3f

(496-77)

W styczniu br. informowaliśmy o bulwersującej decyzji administracyjnej, w wyniku której 547 kierowców z Legnicy utraciło prawo jazdy, pomimo faktu, iż to oni zostali oszukani przez nieuczciwego instruktora nauki jazdy Marka K. (skazanego wyrokiem sądu karnego za kilka przestępstw m.in. jazdę pod wpływem alkoholu i fałszowania dokumentacji, który utracił uprawnienia instruktora i miał orzeczony zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w tej branży). Osoby te odbyły szkolenie, zdały egzamin państwowy, niestety dokumenty potwierdzające ten fakt zostały sfałszowane. Dzisiaj wyrok wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylając decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Do SKO sprawa trafiła wobec skargi Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Jak wówczas informowała rzecznik prokuratury Liliana Łukasiewicz, “prokuratura jako instytucja obrotu prawnego dostrzega w tej sprawie słuszny interes społeczny i obywatela, dlatego chce pomóc odpowiednio uzasadnić prawnie interes osób w tym postępowaniu administracyjnym. Jednak dopiero po zapoznaniu się z argumentacją SKO prokurator zdecyduje, czy skierować skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego lub złożyć wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, ale wydaje się to bardzo prawdopodobne” - dodała Łukasiewicz. Prokurator podkreślił w uzasadnieniu, że Kolegium nie uwzględniło słusznego interesu obywatela i uznało za prawidłową sytuację, w której konsekwencje błędów urzędów (prezydent miasta, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego) przerzucono na osoby, które nie miały możliwości sprawdzenia, czy ośrodki szkolenia i egzaminowania kierowców dobrze funkcjonują. Prokuratura oceniła, iż ośrodek egzaminowania źle zweryfikował zaświadczenia. Jak właśnie informowała rzeczniczka Liliana Łukasiewicz, sąd uwzględnił skargę i uchylił decyzję SKO. “Sąd zwrócił uwagę na uchybienia proceduralne m.in. na to, że nie przeprowadzono kompletnego postępowania dowodowego. SKO będzie musiało ponownie rozpatrzeć tę sprawę" - dodała Łukasiewicz.