
(Fot.: PD@N 394-13jm
W dzienniku “METRO” czytamy: awaryjna sytuacja, musisz przewieźć 2-latka taksówką. W Warszawie prawie nie masz szans. Znaleźliśmy tylko dwie korporacje, które mają foteliki dla dzieci. I żądają za to 20 zł dodatkowej opłaty. Podobnie doświadczeni potwierdzamy tę opinię. W korporacji obiecują, że przy zamówieniu dzień wcześniej zamówienie staje się realne. Potencjalni klienci na tę usługę słyszą: “nie mamy taksówek z fotelikiem, ale rodzic może jechać z dzieckiem, tyle że na własną odpowiedzialność". Co to znaczy? - Korporacje taksówkowe chcą mieć czyste sumienie, że poinformowały rodzica o ewentualnym ryzyku. W praktyce taksówki posiadają odpowiednie ubezpieczenia wypadkowe - mówi młodszy inspektor Marek Konkolewski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Z obowiązku posiadania fotelików zwalnia taksówkarzy Ustawa o ruchu drogowym. Jak zatem bezpiecznie przewieźć dziecko? - Jazda bez fotelika to ostateczność. Pod żadnym pozorem dziecko do 12. roku życia nie może jeździć w taksówce z przodu. Siadamy z tyłu i nie bierzemy dziecka na kolana, bo w razie wypadku zgnieciemy je własnym ciałem. Sadzamy je obok siebie, najlepiej na miejscu za kierowcą i nie przypinamy pasami, bo są niedostosowane dla tak małych dzieci - mówi Konkolewski.