Legislacja

Gdy alkomat pomyli się

14 stycznia 2011

Podczas rutynowej kontroli drogowej, w tym trzeźwości kierowców, wojewoda małopolski Stanisław Kracik poddany został także badaniu alkomatem. I tu - 0,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu – tyle w wydychanym powietrzu miał mieć według pierwszego badania. Ponowny odczyt – już na stacjonarnym alkoteście - wskazał jednak 0,0 promila. Zgodnie z procedurą i obowiązującymi w Polsce przepisami prawo jazdy odda wojewodzie dopiero sąd – pisze “Gazeta Wyborcza Kraków”. Policja tłumaczy, że takie sytuacje się zdarzają. – Pierwsze badanie zostało przeprowadzone na zewnątrz i to mogło mieć wpływ na wynik testu - powiedział rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak. Tą sytuacją nie jest także zdziwiony Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji, który w rozmowie z tvn24.pl stwierdził: - Tak się czasem zdarza, to nie pierwszy przypadek. - Pierwsze badanie zostało prowadzone na zewnątrz i to mogło mieć wpływ na wynik testu - dodał Nowak. Według rzecznika "to drugie badanie jest miarodajne". A wojewoda? Wojewoda przyznał, że będzie "oczekiwał na jakieś decyzje wnioski policji" w związku z tym, że alkomaty w czasie badań pokazują różne wyniki. Zastrzegł jednak "że nie chce być sędzią we własnej sprawie". - Nie byłoby dobrze gdybym ja na własnym przypadku próbował występować w roli reformatora. Wiemy, że są to urządzenia 10-letnie i były używane seryjne, bo kontrolowane były wszystkie samochody, które przejeżdżały drogą - mówi.