Brawura, a było tak: wieczorem ford kabriolet pędził przez Gościeradz w stronę Bydgoszczy. Według świadków jeden z pasażerów leżał na masce samochodu, na rogatkach wsi kierowca zahamował, mężczyzna spadł z auta na asfaltową drogę wprost po koła samochodu. Kierujący fordem zamiast się zatrzymać i udzielić pomocy, przejechał po koledze i uciekł z resztą towarzystwa - powiedział Mieczysław Bieliński z Ochotniczej Straży Pożarnej w Gościeradzu. Policja rozpoczęła poszukiwania zbiegów. Mężczyzna, który przejechał kolegę usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz nieudzielenia pomocy, za co grozi do 12 lat więzienia. O nieudzielenie pomocy i oddalenie się z miejsca zdarzenia podejrzany jest także jeden z pasażerów. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.