(Fot.: PD@N 402-28jm)
Poseł Krzysztof Brejza chce, by sprawcy oszustw cofania liczników samochodowych byli karani. Obiecuje wrócić do sprawy w nowej kadencji parlamentu. To częste nieuczciwe praktyki sprzedających używane pojazdy samochodowe. Auto z dużym przebiegiem ma inną wartość niż to z mniejszym. Niestety, w polskim Kodeksie karnym nie ma na to paragrafu, a skoro tak, to przekręcanie licznika nie jest przestępstwem. - Cofanie liczników powinno być surowo karane - twierdzi pan Adam z Bydgoszczy, kierowca z długim stażem. - Przecież to jest wprowadzanie w błąd i poświadczenie nieprawdy. Kiedyś liczniki cofało się mechanicznie, teraz w nowoczesnych autach robi się to komputerowo.
Przypomnijmy, iż resort infrastruktury pracuje nad nową ustawą, która do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) ma wprowadzić m.in. obowiązek przekazywania do systemu przez stacje kontroli pojazdów stanu licznika każdego samochodu w chwili przeglądu technicznego. Poseł wyjaśnia, że nowe prawo będzie zgodne z dyrektywami Unii Europejskiej, która zwracała Polsce uwagę na brak regulacji prawnych w tym zakresie. W przyszłości, każdy kto chciałby kupić samochód, motocykl, motorower będzie miał wgląd do CEPIK-u. Będzie musiał tylko podać numer rejestracyjny pojazdu oraz nadwozia - VIN. Resort spraw wewnętrznych i administracji pracuje nad projektem wprowadzającym do Kodeksu karnego sankcje za cofanie liczników - nie tylko samochodowych, także mierników zużycia wody, gazu, prądu.