Legislacja

Kierowanie pojazdem bez uprawnień

22 października 2011

 

Kodeks wykroczeń

 

Art. 94. § 1. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze grzywny.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu pojazd pomimo braku dopuszczenia pojazdu do ruchu.

Art. 95. Kto prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu pojazd, nie mając przy sobie wymaganych dokumentów, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

Art. 95a. Kto posługuje się dowodem rejestracyjnym zawierającym dane o spełnieniu przez pojazd wymagań technicznych określonych w przepisach ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. Nr 54, poz. 535, z późn. zm.) niezgodne ze stanem faktycznym, podlega karze grzywny do 500 zł.

Art. 96. § 1.D)Właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchudopuszcza:

1) do prowadzenia pojazdu osobę niemającą sprawności fizycznej lub psychicznej w stopniu umożliwiającym należyte prowadzenie pojazdu,

2) do prowadzenia pojazdu osobę niemającą wymaganych uprawnień,

3) do prowadzenia pojazdu osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka,

4) pojazd do jazdy pomimo braku wymaganych dokumentów stwierdzających dopuszczenie pojazdu do ruchu,

5) pojazd do jazdy, pomimo że pojazd nie jest należycie zaopatrzony w wymagane urządzenia i przyrządy albo pomimo że nie nadają się one do spełnienia swego przeznaczenia,

6) do korzystania z pojazdu samochodowego w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem,

podlega karze grzywny.

§ 2. Tej samej karze za czyny określone w § 1 pkt 1, 3-6 oraz za nieumyślne dopuszczenie do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej przez osobę niemającą wymaganych uprawnień podlega dyspozytor pojazdu lub osoba, do której obowiązków należą jego czynności, a jeżeli takiej osoby nie wyznaczono - kierownik jednostki dysponującej pojazdem.

§ 3. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komupowierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.

W ostatnich dniach wiele emocji wywołuje utrata prawa jazdy przez Marcina D. Młody prawnik (31 lat) stracił prawo jazdy i nic sobie z tego nie robi – donoszą oburzone media. Kierowca twierdzi, że nadal będzie kierował samochodami, bo ma rezydenturę innego państwa i prawo jazdy innego kraju. Mariusz Sokołowski (rzecznik KG Policji) komentuje: to łamanie prawa. Marcin D. kilka razy był przyłapany na łamaniu przepisów drogowych, ale nadal szalał swoimi drogimi autami. Zatrzymany właśnie przez policję za niezapięte pasy i rozmowę przez telefon stracił prawo jazdy. “Zebrał” 33 punkty karne. W świetle prawa musiałby ponownie zdać egzamin w ośrodku ruchu drogowego. Co na to sam kierowca? “Jeździć będę bo mam rezydenturę innego państwa i prawo jazdy” – odpisał w sms poproszony przez dziennikarza “Faktu” o komentarz. Taka sytuacja jest niezgodna z prawem – prawo jazdy wydane przez inne państwo nie uprawnia do kierowania pojazdami w kraju, w którym kierowca utracił... uprawnienia. Zatrzymany do kontroli w takiej sytuacji odpowie tak samo, jak każdy kierowca jadący bez ważnego prawa jazdy. - Jeśli ktoś stracił uprawnienia do kierowania pojazdami, to podobny dokument, tyle że z innego kraju, do tego nie uprawnia. Za jazdę mimo zakazu grozi mandat i skierowanie sprawy do sądu za kierowanie pojazdem bez uprawnień - informuje Mariusz Sokołowski.

Marcin D. został zatrzymany w Sopocie, bo podczas jazdy nie zapiął pasów bezpieczeństwa i rozmawiał przez telefon komórkowy trzymając urządzenie przy uchu. Po zatrzymaniu, wypisaniu mandatu i sprawdzeniu danych okazało się, że przekroczył dopuszczalny limit punktów karnych o dziesięć. Funkcjonariusze odebrali mu pawo jazdy. Ten tego samego dnia wsiadł za kierownicę i trafił na kolejny patrol. I jak relacjonowały media: “nie zważając na policyjne sygnały pojechał wprost na komendę, gdzie złożył skargę na policjantów, którzy jego zdaniem działali bezprawnie. Kiedy okazało się, że Dubieniecki kierował pojazdem bez uprawnień policjanci skierowali sprawę do sądu. Ma odpowiadać również za niezatrzymanie się na wezwanie policjantów i niedostosowanie się do poziomych znaków.