(Fot.: PD@N 401-13jm)
Komisja Europejska zajęła się polską kwestią zakazu rejestracji aut z kierownicą po prawej stornie zarzucając sprzeczność z normami unijnymi. Ze skargą do Brukseli wystąpił mieszkaniec Kielc, właściciel tzw. “anglika”, który bezskutecznie próbował w Polsce zarejestrować swój pojazd z kierownicą po prawej stronie. Komisja Europejska po wstępnej analizie sprawy, złożyła wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z zarzutem sprzeczności z prawem unijnym. Już rok temu wyrażano pewne wątpliwości wobec polskiego ustawodawstwa dotyczącego rejestracji tego typu samochodów w Polsce. Komisja Europejska wskazuje, że zakaz rejestracji pojazdów z kierownicą po prawej stronie w przepisach krajowych jest sprzeczny z ogólną zasadą dotyczącą swobody przepływu towarów na wspólnym rynku. Organ UE zaznacza również niezgodność z europejskimi przepisami szczególnymi, czyli dyrektywą o homologacji typów układów kierowniczych z 1970 roku oraz dyrektywą ramową o homologacji pojazdów silnikowych z 2007 roku. Jednym z naczelnych argumentów Komisji jest fakt, że w szeregu krajów UE tzw. “angliki” są rejestrowane i dopuszczane do ruchu bez żadnych problemów i nie ma przeszkód by i w Polsce taka sytuacja miała miejsce. Polska odpiera argument Komisji Europejskiej twierdząc, że specyfika naszych dróg utrudnia praktycznie prowadzenie “anglika” i powodujezagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Wiceminister Infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz w jednej ze swoich wypowiedzi podkreślał, że w Polsce większość sieci dróg stanowią jednopasmówkii pojazd z kierownicą po prawej stronie jest potencjalnym źródłem zagrożenia podczas jazdy. Kierowcy poruszający się tego typu pojazdami tymczasowo po naszych drogach twierdzą, że szczególnie niebezpieczny jest manewr wyprzedzania bowiem nie można zobaczyć ilości aut przed sobą z lewej strony i trzeba zjeżdżać maksymalnie do prawego pobocza by w ogóle cokolwiek dostrzec.
Aktualnie obowiązujące w Polsce przepisy wyraźnie wskazują, może być zarejestrowany samochód sprowadzony np. z Anglii, przy czym koniecznym wymogiem jest uprzednie “przełożenie” kierownicy i pedałów na lewą stronę oraz istotne zmodyfikowane deski rozdzielczej. Nie jest to w naszym kraju trudne do zrealizowania bowiem sporo przedsiębiorców prowadzi działalność gospodarczą zajmującą się często tylko tymi sprawami. Od tej zasady jest jeden wyjątek bowiem Minister ds. Transportu może wyrazić zgodę na rejestrację takiego samochodu bez przeróbek o ile należy do kategorii pojazdów specjalnych bądź zabytkowych. Jest to zatem sytuacja wyjątkowa.